Hubert "Spięty" Dobaczewski o zaskakującej przeszłości. Nie każdy wie, czym się zajmował

2026-04-03 14:01

Gościem Marcina Mellera był Hubert "Spięty" Dobaczewski. Lider Lao Che opowiedział nie tylko o swojej nowej płycie "Full H.D.", ale także o zaskakującej przeszłości zawodowej i walce z perfekcjonizmem.

Hubert Dobaczewski

i

Autor: Margoz/CC ?/Wikimedia Commons/ CC BY-SA 4.0 Inaczej "Spięty". Wokalista Lao Che, którego jest też jedynym tekściarzem. Mało kto potrafi tak jak on oddać nastroje tkwiące w głębi polskiego społeczeństwa, robiąc to jeszcze w wyszukanej formie.

Jesteśmy już po premierze czwartego solowego albumu artysty, zatytułowanego "Full H.D.". Hubert Dobaczewski wyjaśnił, jakie taneczne inspiracje, od tanga po funk, stoją za nowym materiałem i dlaczego w twórczości stale ucieka od sprawdzonych rozwiązań. Prowadzący Marcin Meller poruszył również tematy niezwiązane bezpośrednio z muzyką, takie jak wieloletnia praca Spiętego jako kierowcy ciężarówki. W nowej "Mellinie" nie zabrakło rozmowy o sentymencie do rodzinnego Płocka oraz o prywatnym życiu muzyka. Wątki te złożyły się na intymny portret artysty, który nieustannie poszukuje i zmaga się z własną naturą.

Czytaj też: WaluśKraksaKryzys mówi o walce z uzależnieniem. Pomogło mu wyzwanie "333"

Spięty jako kierowca ciężarówki. Jak łączył rockowe życie z pracą na trasie?

Nie każdy wie, jaka była przeszłość zawodowa Huberta Dobaczewskiego. Artysta przez piętnaście lat pracował jako kierowca piętnastotonowej ciężarówki w firmie transportowej swoich braci. Co ciekawe, łączył tę pracę z odnoszącą sukcesy karierą w zespole Lao Che, nawet w okresie wydawania tak popularnych płyt jak "Gospel". Spięty przyznał, że elastyczność w firmie rodzinnej pozwalała mu na wyjazdy na koncerty i próby. Podróże na trasach międzynarodowych, głównie do Hamburga i Wiednia, były dla niego czasem samotności, którą, jak sam podkreślił, cenił w procesie twórczym.

Czytaj też: Emerytura to dopiero początek. Joanna udowadnia, że wiek to tylko liczba

Walka z perfekcjonizmem i podejrzewane ADHD

Spięty szczerze opowiedział także o swoich wewnętrznych zmaganiach, które wpływają na jego życie i twórczość. Przyznał, że jest perfekcjonistą, co sprawia, że krótko po premierze przestaje lubić swoje płyty i ma ochotę wszystko w nich zmieniać. Dodał również, że podejrzewa u siebie ADHD, tłumacząc tym swoją niecierpliwość i problemy z koncentracją. Z tego powodu rzadko sięga po książki, a największą inspiracją jest dla niego kino. Muzyk opowiedział także o kursie kreatywnego pisania, który pomógł mu nauczyć się wyłączać wewnętrznego krytyka i swobodniej podchodzić do tworzenia tekstów. Całego podcastu posłuchacie, klikając w baner poniżej.

Zobacz też: Pracował w sklepie dla dorosłych. Mówi, co robili klienci

Mellina
Spięty: śpiewający kierowca ciężarówki. MELLINA – Meller