Są uzależnieni od randkowania. Psychoterapeutka mówi, czym to się kończy

2026-08-14 9:15

Szukanie bliskości przenosi się do sieci, a to wiąże się z nowymi wyzwaniami. W podcaście "Psychonawigacje" psychoterapeutka Marlena Ewa Kazoń i prowadzący Michał Poklękowski przyglądają się nałogowemu korzystaniu z aplikacji randkowych. Zastanawiają się, jak odróżnić zdrową potrzebę poznania kogoś od desperackiej ucieczki przed samotnością.

Uśmiechnięta młoda kobieta na ławce w parku korzysta z aplikacji w telefonie. O lęku przed samotnością czytaj w Mediateka.
Autor: Wygenerowane przez AI Aplikacja randkowa

Michał Poklękowski pyta, dlaczego aplikacje często stają się dla nas narzędziem do zagłuszania wewnętrznej pustki. Dziennikarz i psychoterapeutka przyglądają się motywacjom użytkowników, którzy szukają relacji, by uciec od bólu i niskiego poczucia własnej wartości. Zastanawiają się, czy łatwość nawiązywania kontaktów w sieci faktycznie leczy samotność, czy paradoksalnie tylko ją pogłębia. Marlena Ewa Kazoń przypomina, że gotowość do stworzenia trwałego związku zaczyna się od umiejętności bycia samemu ze sobą.

Zobacz też: Nowe życie po rozwodzie. Jak zachować równowagę psychiczną podczas rozstania?

Lęk przed samotnością i mechanizm plastra po rozstaniu

Mózg interpretuje poczucie osamotnienia podobnie jak ból fizyczny. Marlena Ewa Kazoń wyjaśnia, że ten dyskomfort często popycha ludzi do trwania w toksycznych związkach albo do szybkiego szukania nowej osoby zaraz po rozstaniu. To tak zwany mechanizm plastra, czyli desperacka próba wypełnienia pustki po byłym partnerze bez dania sobie czasu na przeżycie straty. Psychoterapeutka zauważa, że osoby przerażone samotnością częściej ignorują sygnały ostrzegawcze u nowo poznanych ludzi. Wchodzą w destrukcyjne układy tylko po to, żeby szybko uśmierzyć emocjonalne cierpienie.

Zobacz też: Jedno z kluczowych zagrożeń XXI wieku. Oto co robi z nami samotność

Flirtowanie z kilkoma osobami naraz i test na pierwszej randce

Michał Poklękowski i jego gościni omawiają pułapkę jednoczesnego flirtowania z wieloma osobami. Zastanawiają się, co mówi o człowieku potrzeba utrzymywania kilkunastu wirtualnych kontaktów w tym samym czasie. Taki nadmiar bodźców z platform internetowych najczęściej służy jedynie chwilowej poprawie nastroju, utrudnia zbudowanie autentycznej więzi i prowadzi do ciągłego przekraczania własnych granic. Rozmówcy podpowiadają prosty test, który można przeprowadzić już na pierwszym spotkaniu, żeby zweryfikować intencje drugiej strony. Pytanie o powód bycia singlem lub o historię poprzednich związków pozwala szybko ocenić, czy nowo poznana osoba szuka bliskości, czy tylko lekarstwa na własne lęki.

Zobacz też: Singlem być. Psychoterapeutka radzi, jak żyć pełnią życia w pojedynkę

Psychonawigacje
O uzależnieniu od randkowania | PSYCHONAWIGACJE