Burza o śluby par jednopłciowych. "Chłop z chłopem? Ja na to nie zezwalam!"

2026-08-29 11:08

W odcinku podcastu "Co Ludzie Powiedzą" wraca temat transkrypcji zagranicznych aktów małżeństwa par jednopłciowych w Polsce. Adam Feder pyta przechodniów i osoby bezpośrednio zainteresowane nowymi przepisami o ich oczekiwania i obawy. Z rozmów wyłania się obraz bardzo skrajnych reakcji Polaków na sformalizowanie takich związków.

Burza o śluby par jednopłciowych. Chłop z chłopem? Ja na to nie zezwalam!
Autor: Screen z YT/ Canva.com Burza o śluby par jednopłciowych. "Chłop z chłopem? Ja na to nie zezwalam!"

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i decyzja Naczelnego Sądu Administracyjnego sprawiły, że polskie urzędy mogą wpisywać zagraniczne akty małżeństwa do krajowych rejestrów bez dodatkowej zgody polityków. Adam Feder spotyka się z parami jednopłciowymi, które planują zalegalizować swoje relacje. Tłumaczą one, że zależy im na zwykłym poczuciu bezpieczeństwa i prawach zrównanych z resztą społeczeństwa. Wskazują na konkretne korzyści z przepisów: możliwość wspólnego rozliczania podatków czy dostęp do informacji o stanie zdrowia partnera w szpitalu. Prowadzący wychodzi również z mikrofonem na ulice Warszawy, by sprawdzić reakcje obywateli. Przechodnie reagują skrajnie różnie – część popiera zmiany, inni zdecydowanie się im sprzeciwiają, tłumacząc to religią i poszanowaniem tradycji.

Czytaj też: Staffing w pracy jest zdradliwy. Nie każdy wie, na czym polega

Porównania do zwierząt i symbolicznych ślubów z hologramami

W rozmowach z warszawiakami powraca problem radykalnego języka, jakim dyskutuje się o osobach LGBT+. Jeden z przechodniów przypomina wypowiedzi z debaty publicznej, w których małżeństwa jednopłciowe przyrównywano do związków ze zwierzętami. Z kolei młodzi ludzie na ulicy podają przykłady z innych krajów, gdzie zawiera się symboliczne śluby z hologramami czy fikcyjnymi postaciami. W ten sposób argumentują, że żądania polskich par jednopłciowych są przyziemne i dotyczą wyłącznie prawnych podstaw wspólnego życia. Sondy uliczne pokazują też obywateli, którzy stanowczo wykluczają jakiekolwiek ustępstwa prawne, co obnaża duże trudności w znalezieniu wspólnego języka na temat małżeństw.

Czytaj też: Pożar zabrał jej mieszkanie i psa. Agnieszka o traumie życia

Słowo małżeństwo a unia i spór o adopcję dzieci

Rozmówcy zwracają uwagę na sam konflikt o definicję słowa małżeństwo. Jeden z przechodniów sugeruje, że część oporu zniknęłaby po zmianie urzędowego nazewnictwa, ponieważ dla wielu Polaków ten termin jest zarezerwowany wyłącznie dla związku kobiety i mężczyzny. Zastąpienie go na przykład pojęciem unii miałoby złagodzić napięcia i ułatwić prawne porozumienie. Mimo takich propozycji ankietowani na ulicy najsilniejsze emocje wiążą z ewentualną adopcją dzieci przez pary jednopłciowe. Przeciwnicy zmian argumentują swój opór troską o tradycyjny model rodziny, z kolei zwolennicy nowych przepisów podkreślają, że najważniejsza jest po prostu miłość i bezpieczeństwo domowników.

Zobacz też: Witold Szabłowski: Moskwa doskonale umie nas z Ukraińcami dzielić

Co ludzie powiedzą?
Burza o śluby par jednopłciowych! Chłop z chłopem? Ja na to nie zezwalam! – Co Ludzie Powiedzą