W podcaście "Co Ludzie Powiedzą" Adam Feder pytał Polaków i mieszkających w Polsce Ukraińców o ich odczucia po decyzji prezydenta Ukrainy o uhonorowaniu UPA. Dyskusja ujawniła głębokie różnice w postrzeganiu historii, gdzie dla jednej strony UPA jest symbolem walki o niepodległość, a dla drugiej formacją odpowiedzialną za ludobójstwo. Wśród polskich rozmówców pojawiły się głosy rozczarowania, wskazujące na poczucie niewdzięczności w obliczu ogromnej pomocy udzielonej Ukrainie. Rozmówcy z obu stron zauważyli pogorszenie atmosfery i obawiają się eskalacji napięć w codziennych relacjach. Z rozmów wyraźnie wybrzmiewało polskie oczekiwanie na oficjalne przeprosiny za zbrodnie popełnione na Wołyniu.
Czytaj też: Skandal z Zełenskim i UPA! Emerytury dla artystów i referendum w Krakowie
Dlaczego młody Ukrainiec przeprosił za Wołyń?
Szczególnie poruszający moment w nagraniu stanowiła osobista deklaracja młodego Ukraińca, który od dziesięciu lat mieszka w Otwocku. W odpowiedzi na pytania o trudną historię, mężczyzna zdecydował się na bezpośredni gest pojednania, patrząc wprost do kamery i wypowiadając słowa przeprosin skierowane do Polaków za zbrodnię wołyńską. Jego postawa pokazuje, że wśród zwykłych obywateli Ukrainy istnieje świadomość polskiej wrażliwości historycznej. Jest to rzadki w przestrzeni publicznej przykład indywidualnego wzięcia odpowiedzialności za wspólną, bolesną przeszłość.
Zobacz też: Maciej Siembieda dostał nóż od czytelnika. Wygrawerowany napis miał być sygnałem
Czy historia UPA została zmanipulowana przez Sowietów?
W podcaście pojawiła się również zaskakująca teoria dotycząca genezy polskiego spojrzenia na działalność UPA. Jeden z ukraińskich rozmówców stwierdził, że narracja o masowych mordach na Polakach została rzekomo stworzona przez propagandę sowiecką, aby skłócić oba narody. Według tej interpretacji, celem Stalina miało być zniszczenie wizerunku ukraińskich bojowników o wolność. Ta wypowiedź ilustruje, jak głęboko w części ukraińskiego społeczeństwa zakorzenione są alternatywne wersje historii. Pokazuje to również, jak dużą barierą w drodze do polsko-ukraińskiego pojednania jest brak wspólnej prawdy o wydarzeniach z przeszłości.
Zobacz też: Mówią o sobie "kurierki dobra". Polki, które niosą wsparcie Ukrainie [SŁUCHAJ PODCASTU]