Aleksandra Galant i jej gość rozmawiają o tym, jak reklamy kształtują nawyki Polaków. Powszechnie dostępne spoty kojarzą alkohol z relaksem i zabawą, co bezpośrednio wpływa na decyzje dzieci i nastolatków. Większość z nas próbuje pierwszych trunków jeszcze przed ukończeniem 18. roku życia. Jan Pieniążek tłumaczy, że dzisiejsze przepisy wciąż pozwalają na promocję piwa, a to normalizuje picie przy każdej okazji. W odcinku wraca też temat kosztów, jakie budżet państwa ponosi w związku z leczeniem skutków nadużywania alkoholu. Prowadząca i prawnik zastanawiają się, dlaczego w Polsce do tej pory nie wprowadzono całkowitego zakazu takich reklam.
Zobacz też: Smartfon w ręku dziecka jest jak alkohol. Ekspert wyjaśnia, dlaczego
Reklamy piwa bezalkoholowego jako sposób na ominięcie przepisów
Jan Pieniążek wyjaśnia, w jaki sposób branża wykorzystuje piwo o zerowej zawartości alkoholu do omijania zakazów. Spoty reklamowe wariantów bezalkoholowych wyglądają niemal identycznie jak te promujące tradycyjne trunki. Dzięki temu młodzi odbiorcy podświadomie łączą konkretną markę z określonym stylem życia. Prawnik przypomina sytuację, w której publiczne instytucje próbowały dofinansować marketing tak zwanego piwa fitness. Eksperci zajmujący się profilaktyką ostrzegają, że łączenie picia ze sportem i zdrowym trybem życia to rynkowa manipulacja. Przez takie komunikaty alkohol przestaje kojarzyć się z zagrożeniem, a staje się elementem codziennej rutyny osób dbających o kondycję.
Czytaj też: Pokolenie X czuje się oszukane. Badania rzucają nowe światło na sytuację osób 45 plus
Presja rówieśników i rola mediów społecznościowych
W rozmowie pojawia się również temat oczekiwań otoczenia, z jakimi mierzą się młodzi ludzie. Wielu nastolatków pije alkohol, choć wcale nie ma na to ochoty i nie lubi jego smaku. Sięgają po kieliszek lub butelkę, żeby uniknąć drwin i wykluczenia z grupy podczas spotkań ze znajomymi. Koordynator kampanii "Zero procent prawdy" zauważa, że tę presję wzmacniają influencerzy i popularni artyści. Na Instagramie czy TikToku twórcy promują alkohol, a państwowe instytucje mają problem z nadzorowaniem tych treści. Buduje to w internecie przekaz, w którym procenty wydają się niezbędne, żeby należeć do atrakcyjnej i popularnej społeczności.
Zobacz także: Żyjemy w czasach "tinderyzacji" relacji. Psycholog wyjaśnia, dlaczego to problem
Całego podcastu posłuchacie, klikając w baner poniżej.