Jakub B. Bączek, który współpracował między innymi z kadrą narodową siatkarzy oraz Robertem Lewandowskim, dzieli się swoimi przemyśleniami na temat psychologii osiągania celów. W podcaście "Porachunki Osobiste" podważa on tradycyjne postrzeganie sukcesu, definiując go jako osiągnięcie satysfakcji wewnętrznej, a nie tylko materialnego bogactwa. Analizuje również podejście pokolenia Z do rynku pracy, chwaląc młodych ludzi za asertywność i dbanie o dobrostan psychiczny. W rozmowie pojawiają się praktyczne porady dotyczące zarówno higieny cyfrowej, jak i niezależności finansowej. Kluczowym elementem dyskusji staje się także jego pomysł na regularny odpoczynek, czyli tak zwane mikroemerytury.
Dlaczego social media są groźniejsze niż myślimy?
Jednym z najbardziej alarmujących wątków poruszonych w rozmowie jest wpływ mediów społecznościowych na najmłodsze pokolenie. Jakub B. Bączek przytacza badania z zakresu neuronauki, według których dziecko urodzone dzisiaj spędzi statystycznie aż 25 lat swojego życia na bezproduktywnym przeglądaniu treści w internecie. Trener mentalny nie ma wątpliwości, że wpływ platform takich jak TikTok czy Instagram na rozwijający się mózg jest porównywalny ze szkodliwością papierosów i alkoholu. W związku z tym opowiada się za radykalnym rozwiązaniem, czyli wprowadzeniem ustawowego zakazu korzystania z mediów społecznościowych dla dzieci poniżej 15 lub 16 roku życia. Jego zdaniem jest to konieczne dla ochrony zdrowia psychicznego przyszłych pokoleń.
Zobacz też: Tak zadbasz o higienę cyfrową dziecka w sieci. Ekspert ma kilka rad
Mikroemerytury jako sposób na ciągłą regenerację
Gość podcastu proponuje zupełnie nowe podejście do odpoczynku, które nazywa koncepcją mikroemerytur. Zamiast czekać na jeden długi urlop w roku lub na emeryturę w wieku 65 lat, warto wprowadzić do swojego życia regularne, krótkie wyjazdy regeneracyjne. Jakub B. Bączek przekonuje, że nie muszą być to kosztowne podróże, a dzięki tanim liniom lotniczym i hostelom taki styl życia jest dostępny dla każdego. Sam przyznaje, że w jednym roku zorganizował sobie aż 25 takich wyjazdów, co pozwoliło mu utrzymać wysoką efektywność bez ryzyka wypalenia. Według niego kluczem jest zamiana bezproduktywnego czasu spędzanego przed ekranem telefonu na aktywne formy regeneracji, które realnie ładują baterie.
Czytaj też: Płacisz za oceny? Zawodowy negocjator zdradza, czego to uczy nasze dzieci