Skąd wzięła się lalkomania?
Tematem rozmowy była lalkomania, czyli ożywiona dyskusja wywołana przez dwie ekranizacje "Lalki" z 2026 roku. Katarzyna Wajda, filmoznawczyni i historyczka polskiego kina związana z Filmoteką Narodową – Instytutem Audiowizualnym, przypomniała, że powieść Prusa trafiła już na ekran w 1968 i 1977 roku. Rozmówczynie zastanawiały się, dlaczego twórcy wracają do tej książki i jaką rolę odgrywają w tym względy artystyczne oraz ekonomiczne. Mówiły także o obsadzie, języku bohaterów, sposobach przedstawienia XIX-wiecznej Warszawy oraz oczekiwaniach widzów wobec adaptacji. Poruszyły również kwestię relacji między filmem a literackim pierwowzorem.
Zobacz też: Nowe postacie w "Ranczu". Wiedźmy i powrót znanych bohaterów
Popularność "Lalki" wzrosła po premierze serialu
Po premierze serialu wyraźnie wzrosło także zainteresowanie powieścią. "Lalka" zajęła drugie miejsce wśród najczęściej wyświetlanych publikacji w serwisie Polona, a we wrześniu liczba wyświetleń utworu wzrosła o 479 proc. Katarzyna Wajda podsumowała, że w sporze o nowe ekranizacje najwięcej zyskał sam Prus. Jej zdaniem dyskusja o kinie i dobrej literaturze może skłonić odbiorców do sięgnięcia po oryginał. Współczesne ekranizacje potrafią w ten sposób przywrócić uwagę także klasyce literatury.
Zobacz też: Milena ma nietypowe hobby. Podróżuje po Europie zabytkowym traktorem
Czy ekranizacja musi być wierna powieści?
Katarzyna Wajda krytycznie oceniła serialową adaptację. Jej zdaniem sposób, w jaki wykorzystuje ona literacki pierwowzór, rozmija się z wymową powieści Prusa. W rozmowie pojawił się też temat przedstawienia Izabeli Łęckiej, Stanisława Wokulskiego i innych postaci. Filmoznawczyni zwróciła uwagę, że kolejne adaptacje mogą skupiać się na bohaterach innych niż Wokulski i Izabela. Jako jeden z możliwych pomysłów wskazała nawet "Lalkę" bez tych dwojga. Rozmówczynie zastanawiały się również, czy zainteresowanie obiema produkcjami przełoży się na frekwencję w kinach i kondycję polskiego kina. Wajda zaznaczyła, że to, czy powstaną kolejne ekranizacje, będzie zależeć między innymi od środków na filmy kostiumowe i kierunku rozwoju krajowej kinematografii.
Zobacz też: To ona zagra córkę Lucy i Kusego. Nam opowiada o swoim debiucie