W programie "Express Biedrzyckiej" prowadzonym przez Kamilę Biedrzycką poruszono szereg istotnych tematów z krajowej i międzynarodowej sceny politycznej. Najwięcej uwagi poświęcono prezydenckiej propozycji reformy Krajowej Rady Sądownictwa, którą zaproszeni komentatorzy, Marcin Celiński i Radosław Gruca, ocenili jako zagrożenie dla trójpodziału władzy. W rozmowie pojawiły się także wątki dotyczące protestów rolników, skandalu korupcyjnego w Częstochowie oraz międzynarodowych ech sprawy Jeffreya Epsteina. Szczególnie wstrząsającą część dyskusji stanowiły informacje przedstawione przez Radosława Grucę, które dotyczyły bierności polskich służb wobec zorganizowanych siatek pedofilskich.
Czytaj też: "Z pracą jest dramat". Sytuacja na polskim rynku pracy jest najgorsza od lat
Co zakłada kontrowersyjny prezydencki projekt ustawy o KRS?
Goście programu szczegółowo przeanalizowali założenia prezydenckiego projektu ustawy dotyczącej sądownictwa, określając go mianem autorytarnego. Według komentatorów proponowane zmiany w praktyce likwidują trójpodział władzy, dając prezydentowi niemal nieograniczony wpływ na wymiar sprawiedliwości. W podcaście padły mocne porównania, które przyrównywały pozycję głowy państwa po reformie do roli cesarza. Szczególne zaniepokojenie wzbudził rzekomy zapis o karach więzienia dla osób kwestionujących status sędziów, co zostało nazwane próbą wprowadzenia odpowiedzialności za tak zwaną myślozbrodnię.
Zobacz także: Kto w polityce ma zakuty łeb? Prof. Dudek analizuje kłótnie w PiS-ie
Bierność państwa w walce z pedofilią?
W drugiej części rozmowy Radosław Gruca przedstawił porażające dane dotyczące walki z pedofilią w Polsce. Dziennikarz stwierdził, że międzynarodowe organizacje co miesiąc przesyłają do polskich służb tysiące zgłoszeń dotyczących materiałów z wykorzystywaniem dzieci, jednak organy państwowe rzekomo nie sprawdzają żadnego z nich. Według gościa Biedrzyckiej, państwo pozostaje głuche na problem pomimo posiadania twardych dowodów na działalność zorganizowanych sieci przestępczych. Wskazano również na istnienie afery pedofilskiej w okolicach Lublina, o której służby miały wiedzieć od dawna, ale nie podjęły żadnych skutecznych działań.
Zobacz też: Jak afera Epsteina łączy się z aferą podkarpacką? Karolina Opolska tłumaczy u Piotra Najsztuba