Mecenas Przemysław Rosati w podcaście "Express Biedrzyckiej" krytykuje powoływanie czynnych polityków do Trybunału Konstytucyjnego. Tłumaczy, że takie działania niszczą autorytet tej instytucji i zagrażają jej stabilności w najbliższych latach. Rozmówcy dyskutują również o łączeniu zawodu adwokata z pełnieniem mandatu posła. Dużo uwagi poświęcają sprawie giełdy Zondacrypto. Prezes NRA wprost nazywa ją jedną z największych afer ostatnich dziesięcioleci, zwracając uwagę na skalę problemu i liczne powiązania. W rozmowie pojawia się też zapowiedź tematów dotyczących lobbingu w parlamencie oraz niejasnych działań Polskiego Komitetu Olimpijskiego.
Zobacz też: Dziwna rola Giertycha? Kalisz o aferze Zondacrypto
Przejrzystość lobbingu i obowiązkowy rejestr spotkań polityków
Przemysław Rosati postuluje stworzenie obowiązkowego rejestru spotkań dla parlamentarzystów. Uważa, że obok obecnego rejestru korzyści obywatele muszą wiedzieć, z kim posłowie konsultują nowe przepisy. Taki wykaz ograniczyłby niejawny wpływ grup interesów na tworzone prawo. Szef NRA podkreśla, że pełna przejrzystość ucina podejrzenia o uleganie lobbingowi i prywatne benefity. Jego zdaniem jawny rejestr wyeliminuje sytuacje, w których najważniejsze decyzje zapadają w sejmowych kuluarach albo podczas nieoficjalnych wyjazdów zagranicznych polityków. To z kolei mogłoby odbudować zaufanie społeczeństwa do państwa.
Czytaj także: Prof. Pietrzyk-Zieniewicz: Politycy nie śpią spokojnie. Nawrocki chce upupić Tuska
Nieprawidłowości w PKOl a ochrona wizerunku sportowców
W odcinku wraca też temat wykorzystywania wizerunku olimpijczyków przez Polski Komitet Olimpijski. Przemysław Rosati ostro ocenia władze tej organizacji i wskazuje na możliwe łamanie prawa przy zawieraniu umów z giełdami kryptowalut. Handlowanie wizerunkiem sportowców bez ich wyraźnej zgody uważa za przekroczenie dopuszczalnych granic. Tłumaczy, że marka osobista to najważniejszy kapitał zawodników, na który pracują latami, dlatego wymaga ścisłej ochrony. Przestrzega również, że takie umowy oznaczają dla sportowców straty wizerunkowe, a dla samego komitetu – poważne problemy prawne. Według gościa działania władz polskiego ruchu olimpijskiego muszą zostać natychmiast wyjaśnione i rozliczone.
Zobacz też: Motyka: Obajtek to PiS-owska ciamajda! BBN ma się wziąć do roboty