Miłosz Motyka w podcaście "Express Biedrzyckiej" ocenia działania poprzedniej ekipy rządzącej i obecnej administracji państwowej. Wiceminister odnosi się do słów prezydenta o reparacjach wojennych, zaznaczając, że z prawnego punktu widzenia ten temat jest zamknięty. Tłumaczy również, dlaczego w budżecie brakuje środków na kontynuację projektu CPN. W rozmowie z Kamilą Biedrzycką wraca też wątek ewentualnego wejścia Szymona Hołowni do rządu oraz roli Trzeciej Drogi w koalicji. Rozmówcy omawiają ponadto bezpieczeństwo narodowe, nawiązując do incydentów w polskich zakładach zbrojeniowych. Motyka zarzuca politycznym oponentom brak logiki i polemikę z faktami.
Czytaj też: Bosak: jesteśmy bardziej radykalni niż Braun
Krytyka byłego prezesa Orlenu. Paliwo przed wyborami
Gość podcastu ostro recenzuje działalność byłego prezesa Orlenu, nazywając Daniela Obajtka "pisowską ciamajdą". Miłosz Motyka przypomina sytuację z kampanii wyborczej, gdy na wielu stacjach w Polsce brakowało paliwa. Według wiceministra wynikało to z dyletanctwa i braku kompetencji, co uderzyło bezpośrednio w kierowców i interesy państwa. Motyka przekonuje, że ówczesna polityka zaszkodziła stabilności rynku i wizerunkowi największego polskiego koncernu. Jego zdaniem poprzedniemu zarządowi zabrakło profesjonalizmu, który jest niezbędny do zarządzania tak kluczową spółką Skarbu Państwa.
Zobacz też: "Politycy brali pieniądze od Zondacrypto". Borowski ostro o skandalu i kompromitacji Nawrockiego
Działania Biura Bezpieczeństwa Narodowego w obliczu aktów sabotażu
Wiceminister krytykuje też funkcjonowanie Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Motyka apeluje do pracowników BBN o podjęcie realnej pracy zamiast prowadzenia gier politycznych i skupiania się na aktywności w mediach społecznościowych. Według polityka prezydent może być odcinany przez swoich współpracowników od kluczowych informacji, między innymi o śladach rosyjskich działań hybrydowych na terenie Polski. Gość podcastu zaznacza, że brak takiej wiedzy u głowy państwa wpływa na bezpieczeństwo całego kraju, a wewnątrzpolityczne spory urzędników nie mogą zagrażać obywatelom.
Czytaj też: Leszek Miller o Romanie Giertychu. Wspomina dawne spory partyjne