Najnowszy epizod podcastu "Pętla Zbrodni" poświęcono jednemu z najgłośniejszych morderstw w historii polskiej przestępczości zorganizowanej, czyli zabójstwu Pershinga. Prowadząca oraz jej gość, dziennikarz śledczy Patryk Szulc, rekonstruują wydarzenia z 5 grudnia 1999 roku w Zakopanem. W rozmowie przybliżono postać samego Andrzeja Kolikowskiego, który był liderem grupy ożarowskiej i wyróżniał się na tle innych gangsterów charyzmą oraz inteligencją. Dyskutujący analizują najważniejsze teorie dotyczące motywów zbrodni, od gangsterskich porachunków po możliwy udział służb specjalnych.
Czytaj też: Mówił, że zabijał z głodu. Terror Wołżańskiego Maniaka
Czy za zabójstwo Pershinga skazano niewłaściwą osobę?
Jednym z kluczowych wątków poruszonych w rozmowie są poważne wątpliwości dotyczące winy Ryszarda B., skazanego za to morderstwo. Patryk Szulc zwraca uwagę na liczne nieścisłości w materiale dowodowym, które zostały pominięte w trakcie procesu sądowego. Świadkowie zamachu opisywali sprawcę jako osobę z tatuażami na rękach, których skazany mężczyzna nigdy nie posiadał. Co więcej, w dniu zabójstwa Ryszard B. miał mocne alibi, ponieważ przebywał w innym pensjonacie z powodu ciężkiego zapalenia płuc. W podcaście pojawia się sugestia, że mógł on zostać wytypowany na idealnego kozła ofiarnego, aby szybko zamknąć głośne śledztwo.
Czytaj też: "Wampir z Bytowa" ofiarą systemu? Adwokat ujawnia sensacyjne informacje
Przepowiednia jasnowidza zamiast kamizelki kuloodpornej
W odcinku podcastu ujawniono również zaskakujące informacje dotyczące ostatnich godzin życia Pershinga i jego poczucia bezpieczeństwa. Okazuje się, że gangster zrezygnował z ochrony, ponieważ bezgranicznie ufał przepowiedniom znanego jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego. Miał on zapewnić Kolikowskiego, że w najbliższym czasie nic mu nie grozi, co uśpiło jego czujność. Rozmówcy wspominają, że Pershing zignorował nawet ostrzeżenia od świadka koronnego "Masy", który proponował mu założenie kamizelki kuloodpornej. Ta niezwykła wiara w zdolności paranormalne mogła być jedną z przyczyn, dla których zamachowcy zdołali tak łatwo zrealizować swój plan.
Czytaj też: Zbrodnia w Ursusie kierowana zazdrością. Mąż zwerbował pomocnika, by zabić żonę i teściów