Gościem Kamili Biedrzyckiej była prof. Ewa Pietrzyk-Zieniewicz. Politolog z Uniwersytetu Warszawskiego przeanalizowała obecny kryzys w relacjach polsko-ukraińskich oraz jego wpływ na wewnętrzną sytuację polityczną w Polsce. W dyskusji poruszono również wątek prezydentury Karola Nawrockiego, któremu zarzucono działanie wbrew polskiej racji stanu. Dodatkowo politolog skrytykowała porażkę komunikacyjną rządu, który jej zdaniem nie potrafi skutecznie informować o swoich sukcesach.
Czytaj też: Trump zaczyna tonąć. Prof. Kuźniar: wspierał go Putin, teraz on wspiera Nawrockiego
Tusk w sytuacji bez wyjścia. Dlaczego premier będzie żałował każdej decyzji?
Jednym z najmocniejszych wniosków płynących z rozmowy jest teza o tragicznym położeniu premiera Donalda Tuska. Zdaniem prof. Pietrzyk-Zieniewicz, znalazł się on w politycznym klinczu, w którym każdy ruch może zostać wykorzystany przeciwko niemu. Jeśli polski rząd przyjmie twarde stanowisko wobec Ukrainy, narazi się na oskarżenia o sprzyjanie narracji Konfederacji. Z kolei zbyt łagodna postawa może zostać odebrana jako uległość wobec prezydenta Zełenskiego i ignorowanie polskich interesów. Według politolog, ta sytuacja sprawia, że premier znalazł się w potrzasku, a każda podjęta przez niego decyzja przyniesie negatywne konsekwencje polityczne.
Czytaj też: Radio ESKA uruchamia ESKA TOY STORY RADIO. Zabawki przejmują antenę przed premierą "Toy Story 5"
Czy prezydent Nawrocki działa wbrew polskiej racji stanu?
W dyskusji pojawiła się również ostra ocena działań prezydenta Karola Nawrockiego, który według gościa podcastu wykorzystuje napięcia w relacjach z Ukrainą do własnych celów politycznych. Prof. Pietrzyk-Zieniewicz stwierdziła, że jego radykalne postulaty, w tym próba odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego, są przejawem populizmu szkodzącego interesom Polski na arenie międzynarodowej. Ekspertka zarzuciła prezydentowi brak politycznego umiaru i działanie wbrew polskiej racji stanu. W rozmowie przyznano jednocześnie, że samo przyznanie najwyższego polskiego odznaczenia prezydentowi Ukrainy było pospieszną i nie do końca przemyślaną decyzją.
Czytaj też: Skandal z Zełenskim i UPA! Emerytury dla artystów i referendum w Krakowie