Były prezes TK, sędzia Jerzy Stępień, w podcaście "Najsztub Pyta" stwierdził, że Trybunał Konstytucyjny w obecnej formie praktycznie przestał funkcjonować zgodnie z konstytucją. Głównym tematem rozmowy była niezwykle trudna sytuacja sędziów powołanych przez Sejm, którzy nie zostali dopuszczeni do orzekania. Gość programu opisał ich problemy finansowe oraz upokarzające traktowanie wewnątrz instytucji. Rozmówcy poruszyli również kwestię odpowiedzialności obecnego prezesa TK, Bogdana Święczkowskiego, oraz bierności prezydenta w tej sprawie. Jerzy Stępień jako rozwiązanie kryzysu państwa zaproponował zwołanie nowego Okrągłego Stołu.
Zobacz też: Arłukowicz bezlitośnie o ludziach Trumpa. Ujawnił, co sądzi o przyszłości Kaczyńskiego
Dlaczego nowi sędziowie TK nie mają za co żyć?
Jednym z najbardziej wstrząsających wątków poruszonych w rozmowie jest los czterech sędziów wybranych przez Sejm, którzy znaleźli się w życiowej pułapce. Jak relacjonował Jerzy Stępień, zrezygnowali oni ze swoich dotychczasowych stanowisk zawodowych i naukowych, a obecnie są pozbawieni środków do życia, ponieważ nie otrzymują wynagrodzenia. Były prezes TK alarmuje, że Sejm, który ich powołał, powinien wziąć za nich odpowiedzialność i zapewnić im chociażby pensje zastępcze. Obecnie sędziowie ci spędzają czas w ogólnodostępnych przestrzeniach Trybunału, takich jak biblioteka czy hol, bez dostępu do gabinetów i przydzielonych spraw. Gość podcastu określił tę sytuację jako celowe upokorzenie wybitnych prawników.
Zobacz też: Gangsterskie korzenie Zondacrypto. Krupa zdradza, kto stał za powstaniem platformy
Osobista krytyka i bunt wewnątrz Trybunału Konstytucyjnego
Jerzy Stępień w rozmowie nie unikał ostrych ocen pod adresem obecnego kierownictwa Trybunału. Szczególnie krytycznie odniósł się do prezesa Bogdana Święczkowskiego, którego określił mianem osoby cynicznej, realizującej polityczną agendę swoich mocodawców. Zdaniem byłego prezesa TK, Święczkowski obawia się odpowiedzialności karnej po utracie immunitetu, dlatego wykonuje polecenia polityczne. Ciekawym wątkiem jest również obserwacja narastającego buntu wewnątrz samego Trybunału. Gość programu zwrócił uwagę na sędziów, którzy coraz częściej składają zdania odrębne, co może świadczyć o pęknięciach w dotychczas spójnym obozie i oporze wobec sposobu zarządzania instytucją.
Zobacz też: Szantaż w PiS. Morawiecki miał postawić Kaczyńskiemu ultimatum