Bukowiecka o przygotowaniach do sezonu
Rozmowa odbyła się podczas konferencji "Biegowe 360 stopni". Bukowiecka wspominała dzieciństwo, gdy próbowała różnych dyscyplin i była bardzo aktywna. Pojawił się też temat planowanego biegu na 10 kilometrów po górskiej trasie. Lekkoatletka opowiedziała o przygotowaniach do sezonu letniego i niepewności związanej ze startami w hali. Wspomniała o problemach zdrowotnych po poprzednim sezonie halowym oraz o stresie, który towarzyszy jej podczas tych zawodów. Mówiła również o silnej rywalizacji na 400 metrów i relacjach z innymi zawodniczkami poza bieżnią.
Czytaj też: Polacy wolą oglądać siatkarzy niż żenadę piłkarzy? To się dzieje
Dzieci są coraz mniej sprawne. Bukowiecka wskazuje na rolę rodziców
Jednym z głównych tematów rozmowy była sprawność dzieci w wieku od sześciu do dwunastu lat. Przywołano dane, według których 86 proc. z nich nie potrafi odbić piłki od ściany i jej złapać. Bukowiecka przyznała, że jest tym zaskoczona. Jej zdaniem za taki stan rzeczy w dużej mierze odpowiadają rodzice. Podkreśliła, jak ważne jest wspólne, aktywne spędzanie czasu z dziećmi. Zwrócono też uwagę na to, że codzienne nawyki najmłodszych kształtują telefony, komputery i internet.
Zobacz też: "Rodzinę wywiozę, a sam zostanę się bić”. Mistrz świata Michał Cieślak o wojnie
Czy Natalia Bukowiecka wystartuje w hali?
Bukowiecka nie wykluczyła jeszcze startu w sezonie halowym, ale przyznała, że daje sobie na to niewielkie szanse. Wspomniała o problemach zdrowotnych po poprzednim sezonie, a także o dużym stresie, jaki wiąże się dla niej ze startami w hali. Mówiła również o rekordzie życiowym 48,90 i wysokich wymaganiach, które stawia samej sobie. Podkreśliła jednak, że już dziś czuje się spełnioną zawodniczką i jest zadowolona z tego, co osiągnęła. Opowiedziała też o starcie w zawodach HYROX z siostrą. Ich zespół zajął 12. miejsce wśród 653 sklasyfikowanych zespołów.
Zobacz też: "Jak się boję, to wracam do domu". Bargiel o Evereście i strefie śmierci