Jak wybrano budynki do "Archiprzewodnika po świecie"?
W "Podcaście Architektonicznym" Artur Celiński rozmawia z Robertem Koniecznym i Tomaszem Malkowskim o trzeciej części "Archiprzewodnika po świecie". Autorzy publikacji wybrali 104 obiekty z różnych stron świata. Liczyły się dla nich osobiste zachwyty, znaczenie technologiczne oraz nowe sposoby myślenia o architekturze. Ważne były też inspirujący charakter tych budynków oraz rozwiązania odpowiadające na wyzwania związane ze zmianą klimatu. Rozmówcy zaznaczają, że przewodnik ma subiektywny charakter, a prestiżowe nagrody nie były jedynym kryterium selekcji. Nie wszyscy laureaci Nagrody Pritzkera trafili do książki. Rozmówcy zastanawiają się też, czy architektoniczna ikona musi robić spektakularne wrażenie i czy dobry budynek obroni się bez dodatkowych wyjaśnień.
Zobacz też: Architektura wypoczynkowa w Polsce Ludowej. Tak dawniej projektowano sanatoria i domy wczasowe
Na miejscu widać więcej niż na zdjęciach
Konieczny i Malkowski zwracają uwagę, że zdjęcia pozwalają zobaczyć formę budynku, ale nie oddają w pełni wrażeń z wizyty na miejscu. Na odbiór architektury wpływają między innymi skala budynku, światło, pogoda, zapachy, otoczenie i sposób, w jaki ludzie korzystają z przestrzeni. Autorzy "Archiprzewodnika po świecie" przyznają, że nie odwiedzili wszystkich opisanych realizacji. Przy pracy nad publikacją korzystali więc ze zdjęć, filmów i Google Street View, a zebrane materiały dodatkowo weryfikowali. W rozmowie przywołano między innymi terminal pasażerski oraz niewielką księgarnię w parku w Tallinnie, które Robert Konieczny poznał podczas pracy w estońskim jury w 2021 roku. Przykłady z Nîmes, Ostrawy, Rzymu, Warszawy, Katowic i Helsinek pokazują, że zachwyt nad architekturą może mieć wiele źródeł.
Zobacz też: Projektowanie dla przyjemności. Iwona Buczkowska o wartości dobrej architektury
Pawilon na sztucznym jeziorze ma kilometr długości
Na okładce znalazło się muzeum zaprojektowane przez Junya Ishigamiego, jeden z najbardziej nietypowych obiektów omawianych w odcinku. Tomasz Malkowski opisuje je jako pawilon o długości kilometra, stojący pośrodku sztucznego jeziora. Woda ma wpływać do wnętrza obiektu, a przez budynek prowadzi grobla. To przykład architektury, w której zaciera się granica między budynkiem a krajobrazem. W dalszej części rozmowy pojawiają się także Tokio, Seul, Charleroi, Amsterdam, Budapeszt, Buenos Aires i Finlandia. Wśród miejsc polecanych na architektoniczną podróż znalazły się Nowy Jork, Holandia, Czechy i Seul.
Czytaj też: Mieszkanie na wysokości. Oto kulisy projektowania Liberty Tower by Cavatina w Warszawie