Uderzała Blanką o kant stołu, żebro przebiło serce. To się nie mieści w głowie!

2026-10-05 10:18

W podcaście "Pokój Zbrodni" Bartosz Wojsa opowiada o śmierci 9-miesięcznej Blanki z Olecka. Czy błędy sądu i opieki społecznej doprowadziły do tragedii? To historia o niewydolności instytucji, które powinny chronić dzieci przed przemocą domową.

Grób Blanki z Olecka. Obok na miniaturze matka w kajdankach. O szczegółach sprawy morderstwa przeczytasz na Mediateka.
Autor: Tomasz Matuszkiewicz/SUPER EXPRESS, Paweł Kicowski/SUPER EXPRESS Grób 9-miesięcznej Blanki z Olecka

Bartosz Wojsa odtwarza przebieg wydarzeń, które doprowadziły do śmierci Blanki w czerwcu 2019 roku. Autor analizuje historię Anny W., matki dziewczynki, oraz decyzje organów państwowych w jej sprawie. Sąd przywrócił kobiecie opiekę nad niemowlęciem, choć ta zmagała się z uzależnieniami i miała już ograniczoną władzę rodzicielską wobec starszych dzieci. Wojsa opowiada też o kulisach śledztwa przeciwko obojgu rodzicom i ostatecznym uniewinnieniu ojca. W odcinku powraca pytanie o odpowiedzialność urzędników, którzy mimo nadzoru nad rodziną nie zauważyli, że dziewczynka jest maltretowana.

Czytaj też: Nowe fakty w sprawie śmierci Mai z Mławy. Straszne, co robiła matka oskarżonego

Złagodzenie kary dla matki dziecka

Pod koniec 2024 roku Sąd Apelacyjny w Białymstoku niespodziewanie złagodził karę dla matki dziecka. Wyrok obniżono z 25 do 15 lat pozbawienia wolności. Uzasadnienie tej decyzji pozostaje niejawne, ponieważ sąd wyłączył jawność rozprawy. Decyzja wywołała oburzenie, zwłaszcza że biegli lekarze zdiagnozowali u dziewczynki zespół dziecka maltretowanego i liczne obrażenia wewnętrzne. Autor reportażu zestawia brutalność zbrodni z ostatecznym wyrokiem, pokazując rozbieżność między czynami a decyzją wymiaru sprawiedliwości.

Czytaj też: Podcast "Pokój Zbrodni" Bartosza Wojsy nominowany w prestiżowym konkursie

Zaniechania opieki społecznej i utajniony wątek

Wojsa przypomina o zaniechaniach pracowników socjalnych, którzy odwiedzili dom w Olecku krótko przed śmiercią dziecka. Choć sekcja zwłok ujawniła u Blanki starsze złamania żeber i ślady długotrwałej przemocy, kontrolerzy nie dostrzegli na miejscu niczego niepokojącego. W sprawie pojawia się też utajniony wątek 50-letniego mężczyzny z Suwałk, którego zatrzymano pod zarzutem wykorzystania seksualnego dziecka. To właśnie ten element śledztwa doprowadził do wyłączenia jawności procesu. Kwestia ta nie została jednak szerzej wyjaśniona w głównym postępowaniu przeciwko rodzicom.

Zobacz też: Hubert B. wjechał autem w rodzinę. Tak tłumaczą go rodzice

Pokój Zbrodni
Zamiast miłości, ogrom obrażeń. Malutka Blanka zginęła w męczarniach | Pokój ZBRODNI