Artur Jarząbek i Antoni Dudek skupiają się na sytuacji w Prawie i Sprawiedliwości, gdzie rośnie napięcie między Jarosławem Kaczyńskim a jego dawnymi współpracownikami. Zastanawiają się też nad nowymi inicjatywami na scenie politycznej, zwracając uwagę na ruch Radykalne Centrum, zapowiedziany przez profesora Marcina Matczaka. Oprócz polityki krajowej, dyskusja dotyczy bezpieczeństwa narodowego i pozycji Polski w sojuszach obronnych na tle wojny za wschodnią granicą. Prowadzący i politolog oceniają ostatnie kroki prezydenta oraz liderów głównych partii, szukając odpowiedzi na pytanie, jak te decyzje ukształtują przyszły układ sił w parlamencie.
Czytaj też: Celiński, Traczyk: kolejne weto prezydenta! Ukłon w stronę skrajnej prawicy
Konflikt w Prawie i Sprawiedliwości i przyszłość Mateusza Morawieckiego
Znaczną część rozmowy zajmują pogarszające się relacje Jarosława Kaczyńskiego z Mateuszem Morawieckim. Antoni Dudek i Artur Jarząbek zauważają, że konflikt ten przeradza się w trwały podział, który może doprowadzić do całkowitego zmarginalizowania środowiska byłego premiera. Zwracają uwagę na decyzje władz partii, które konsekwentnie osłabiają wpływy frakcji Morawieckiego w lokalnych strukturach PiS. Zgodnie z oceną politologa do ostatecznego starcia między stronami dojdzie najpewniej na etapie układania kolejnych list wyborczych, kiedy oba obozy będą musiały zawalczyć o miejsca w parlamencie. Tarcie na szczytach największej partii opozycyjnej rzutuje na jej stabilność i bezpośrednio wpłynie na jej szanse w wyścigu o powrót do władzy.
Czytaj też: Prof. Markowski: Trump to satrapa, niezdolny do funkcji. Wyrzucić ambasadora USA z Polski?
Kontrowersje wokół muru pamięci ofiar zbrodni wołyńskiej
W dalszej części odcinka wraca temat planowanego w Warszawie upamiętnienia ofiar rzezi wołyńskiej. Artur Jarząbek i Antoni Dudek dostrzegają ryzyko polityczne związane z pomysłem wyrycia na specjalnym murze imion i nazwisk wszystkich pomordowanych. Jeśli liczba zweryfikowanych historycznie ofiar okaże się wyraźnie niższa od szacowanej w powszechnej świadomości skali zbrodni, może to wywołać nieoczekiwane skutki. Dyskutujący zauważają, że taka rozbieżność w liczbach mogłaby posłużyć jako argument w sporach dyplomatycznych i dać pretekst do podważania faktów historycznych na arenie międzynarodowej. Rozmowa obejmuje również bieżące wypowiedzi polityków o historii i to, w jaki sposób spór o przeszłość wpływa na dzisiejsze relacje Polski z Ukrainą.
Czytaj także: Szantaż w PiS. Morawiecki miał postawić Kaczyńskiemu ultimatum