W najnowszym odcinku podcastu gościem Piotra Najsztuba był generał Marek Dukaczewski, który szczegółowo omówił długofalowe skutki likwidacji WSI. Zdaniem eksperta decyzje Antoniego Macierewicza doprowadziły do zniszczenia polskiego wywiadu i utraty zaufania sojuszników z NATO na wiele lat. Rozmówcy poruszyli również temat obecnych wyzwań dla bezpieczeństwa państwa, w tym wojny hybrydowej prowadzonej przez Rosję oraz rosnącej liczby cyberataków. W dyskusji pojawił się także wątek możliwej obecności uśpionych rosyjskich agentów, którzy mogli przedostać się do Polski wraz z uchodźcami lub w ramach programów dla specjalistów IT. Analiza sytuacji na froncie w Ukrainie dopełniła obrazu zagrożeń, z jakimi mierzy się obecnie Polska i cały region.
Zobacz też: Robert Biedroń ostro o polityce rządu. Polska może stracić miliardy na sporze z Ukrainą
Czy rosyjscy agenci przeniknęli do Polski jako informatycy?
Jednym z najbardziej niepokojących wątków rozmowy była ocena programu Poland Business Harbour, który ułatwiał sprowadzanie do Polski specjalistów z branży IT ze Wschodu. Generał Dukaczewski wyraził przekonanie, że rosyjskie i białoruskie służby specjalne nie przepuściły takiej okazji do ulokowania w kraju swoich agentów. Jego zdaniem masowa skala programu uniemożliwiła skuteczną weryfikację wszystkich przybywających osób. W ten sposób mogła powstać poważna luka w systemie bezpieczeństwa narodowego. Potencjalni agenci działający pod przykrywką informatyków stanowią trudne do wykrycia zagrożenie.
Czytaj także: Prof. Rychard: Tusk i Sikorski osamotnieni. Nawrocki wybrał najgorszy moment
Jak ukraiński wywiad poluje na rosyjskich generałów
Generał Dukaczewski ujawnił kulisy skutecznej eliminacji wysokich rangą rosyjskich oficerów na froncie w Ukrainie. Jak wyjaśnił, sukcesy te są wynikiem precyzyjnej współpracy trzech różnych rodzajów wywiadu. Na początku agent w terenie informuje o planowanym przemieszczeniu się generała. Następnie wywiad satelitarny za pomocą cyfrowej obróbki obrazu lokalizuje cel wśród wielu podobnie wyglądających osób. Ostateczne potwierdzenie tożsamości następuje poprzez nasłuch elektroniczny, który przechwytuje rozmowy telefoniczne. Dopiero taka kombinacja danych pozwala na oddanie celnego strzału, nawet z bardzo dużej odległości.
Zobacz też: Donald Trump przehandlował Ukrainę. Pułkownik Przepiórka bezlitośnie o polskiej polityce