Leszek Miller przyznaje, że nie miał za co żyć. Pojawiła się propozycja

2026-09-14 10:17

Jan Biskupski pyta byłego premiera Leszka Millera o rolę pieniędzy w polityce. Rozmowa dotyczy zarobków na najwyższych szczeblach władzy, zmian w finansowaniu partii i powodów, dla których ludzie w ogóle decydują się na karierę publiczną. Słuchajcie podcastu "Alfabet Millera".

Leszek Miller w studiu podczas rozmowy o pieniądzach w polityce, o czym przeczytasz na Mediateka.
Autor: Youtube.com/Super Express Alfabet Millera

Prowadzący i były premier rozmawiają o tym, jak prywatny majątek wpływa na decyzje polityków. Leszek Miller ocenia zarobki najwyższych urzędników w państwie i działanie systemu subwencji budżetowych dla partii. Gość zwraca uwagę na różnicę między polską sceną polityczną a państwami zachodnimi, gdzie do władzy częściej dochodzą ludzie o ugruntowanej pozycji finansowej. W odcinku wraca też pytanie, dlaczego najbogatsi polscy przedsiębiorcy rzadko wchodzą do rządu lub parlamentu. Według Millera główne powody to bariery prawne i obowiązek składania jawnych oświadczeń majątkowych. To skutecznie zniechęca biznesmenów do bezpośredniego sprawowania władzy.

Zobacz też: Leszek Miller o przeszłości w PZPR. Były premier tłumaczy, czy ma się czego wstydzić

Brak środków do życia po odejściu z rządu

Były premier opowiada o własnych kłopotach finansowych po zakończeniu pracy w rządzie i utracie mandatu posła. Miller przyznaje, że brakowało mu wtedy pieniędzy na bieżące utrzymanie i opłacanie składek zdrowotnych. Szukał jakiejkolwiek funkcji doradczej, żeby zachować prawo do publicznej opieki medycznej. Z pomocą przyszła propozycja współpracy z tygodnikiem opinii, który zlecił mu pisanie felietonów. Stawka 18 tysięcy złotych za kilka tekstów w miesiącu pozwoliła byłemu szefowi rządu odzyskać płynność finansową. Z relacji Leszka Millera wynika, że koniec pełnienia ważnej funkcji państwowej wiąże się z nagłym odcięciem od państwowego zaplecza i koniecznością radzenia sobie na wolnym rynku.

Czytaj też: Leszek Miller o śmierci syna i wierze. "Po śmierci chciałbym spotkać zmarłego syna"

Propozycje zmian w pensjach ministrów i premierów

W rozmowie pojawia się temat pensji obecnych ministrów i premiera. Zdaniem byłego szefa rządu te zarobki są nieadekwatne do skali odpowiedzialności za państwo. Miller proponuje system, w którym pensje najważniejszych urzędników w państwie byłyby powiązane z wielokrotnością średniej krajowej. To ucięłoby polityczne kontrowersje wokół kolejnych podwyżek. Rozmówcy zwracają też uwagę na sytuację byłych szefów rządu, którzy nie dostają dożywotnich pensji ani pieniędzy na prowadzenie biura. W przeciwieństwie do byłych prezydentów, premierzy po zakończeniu kadencji muszą samodzielnie szukać zatrudnienia. Były premier uważa brak odpowiednich zabezpieczeń za niesprawiedliwy, bo zmusza to byłych szefów rządu do szybkiego szukania zarobku na własną rękę.

Zobacz też: Ambasador Nowakowski: Nawrocki szkodzi dyplomacji! Trump stosuje korupcję polityczną

Alfabet Millera
LESZEK MILLER: NIE MIAŁEM ZA CO ŻYĆ | ALFABET MILLERA