Miziołek i Olczyk. Polityczny grill Morawieckiego i nowe napięcia w PiS

2026-08-04 10:21

Joanna Miziołek i Eliza Olczyk przyglądają się najnowszej inicjatywie Mateusza Morawieckiego oraz spadającemu zaufaniu do rządu Donalda Tuska. Dziennikarki rozmawiają również o bezpieczeństwie państwa i problemach polskiej ochrony zdrowia.

Joanna Miziołek i Eliza Olczyk na czarnym tle. O analizie działań Mateusza Morawieckiego przeczytasz na Mediateka.
Autor: Paweł Dąbrowski/Super Express Program „Niedyskretnie o Politykach”

Prowadzące analizują wydarzenie pod hasłem Rozwój Plus, zorganizowane przez Mateusza Morawieckiego. Zastanawiają się, jaki był rzeczywisty cel tego spotkania, nazywanego w mediach politycznym grillem. Zwracają uwagę na próby budowania zaplecza partyjnego i plany dotarcia do młodszych wyborców z dużych miast. W spotkaniu wzięły udział zarówno nowe twarze, jak i politycy związani z dawnym układem sił w PiS. Joanna Miziołek i Eliza Olczyk oceniają na tej podstawie, jak obecnie wyglądają relacje między najważniejszymi działaczami opozycji. Zestawiają to również z sytuacją obozu rządzącego, który traci poparcie i notuje gorsze wyniki w sondażach zaufania społecznego.

Czytaj też: Prof. Dudek komentuje. Co dalej z partią Morawieckiego?

Wpływ Jana Marii Tomaszewskiego na Jarosława Kaczyńskiego

Dziennikarki opierają się na nieoficjalnych informacjach i opisują, jak na sytuację w Prawie i Sprawiedliwości wpływa kuzyn Jarosława Kaczyńskiego. Jan Maria Tomaszewski miał podczas wspólnego mieszkania z prezesem PiS regularnie przekazywać mu negatywne opinie o Mateuszu Morawieckim. Z ustaleń wynika, że mogło to mocno popsuć relacje między szefem partii a byłym premierem. Atmosferę nieufności podsycały dodatkowo pogłoski, że otoczenie Morawieckiego próbuje przejąć władzę w ugrupowaniu. Autorki tłumaczą obecne podziały w opozycji właśnie takimi zakulisowymi działaniami. Podkreślają przy tym, jak duże znaczenie w polskiej polityce mają osobiste relacje i bezpośredni dostęp do lidera.

Zobacz także: Kwiatkowski o wielkiej aferze Kaczyńskiego. "Łapówka i miliony złotych"

Błędy w alertach RCB po upadku rakiety w województwie lubelskim

Autorki wracają także do incydentu z upadkiem rakiety na Lubelszczyźnie i oceniają reakcję państwowych służb. Krytykują działanie Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, wytykając techniczne usterki w systemie alertów i niedziałające linki do instrukcji. Przytaczają przy tym ironiczne wpisy internautów, według których powiadomienia dają złudne poczucie bezpieczeństwa w razie realnego zagrożenia. Prowadzące zauważają, że brakuje nowoczesnej aplikacji, a rozsyłane komunikaty są zbyt ogólne, by przygotować mieszkańców na sytuacje kryzysowe. Zaznaczają, że przy trwającej wojnie za wschodnią granicą sprawna komunikacja powinna być priorytetem rządu. Przestarzałe narzędzia informacyjne sprawiają jednak, że obywatele nie czują się odpowiednio chronieni.

Czytaj też: Spowiedź Obajtka. Czy zdradził Morawieckiego? Co z Polexitem i Orlenem?

Niedyskretnie o politykach
GRILL MORAWIECKIEGO TO PORAŻKA? "OBRAŻAJĄ DZIENNIKARZY!" | Miziołek & Olczyk