Kamila Biedrzycka i płk Krzysztof Przepiórka analizują pozycję Polski po zmianach wewnątrz sojuszu północnoatlantyckiego. Pułkownik uważa, że ustalenia ze szczytu NATO i gwarancje Artykułu 5 dają realną nadzieję na stabilność w regionie. Prowadząca pyta o inwestycje w polski przemysł zbrojeniowy, na które przeznaczono ponad 120 mld zł. Rozmówcy zastanawiają się też, jak nieprzewidywalna polityka zagraniczna Donalda Trumpa wpłynie na przyszłość sojuszu. Oprócz modernizacji polskiej armii wraca temat komunikacji na szczytach władzy – pułkownik podkreśla, że rząd i prezydent muszą spójnie wymieniać informacje o obronności. Współtwórca GROM-u zwraca również uwagę na nastroje społeczne, na które silnie wpływa trudna historia relacji polsko-ukraińskich.
Czytaj też: Ukraina zagrała kartą UPA i przeliczyła się. Prof. Motyka o kulisach kryzysu w relacjach z Polską
Płk Przepiórka ocenia doradców prezydenta i Mariusza Błaszczaka
W odcinku padają ostre słowa pod adresem doradców prezydenta. Płk Przepiórka zarzuca im, że wprowadzają głowę państwa w błąd w sprawach kluczowych dla obronności. Jego zdaniem urzędnicy odpowiedzialni za dezinformację powinni zostać natychmiast zwolnieni, by nie pogłębiać informacyjnego chaosu przy decyzjach militarnych. Gość Biedrzyckiej krytykuje również Mariusza Błaszczaka w związku ze sporem o przekazanie Ukrainie rakiet Patriot. Zarzuca byłemu szefowi MON brak kompetencji, a jego działania nazywa wprost "deficytem intelektualnym". Wojskowy podkreśla, że zatajanie faktów lub świadome kłamstwa w relacjach z prezydentem bezpośrednio uderzają w bezpieczeństwo Polski.
Zobacz też: Poczobut za swoją działalność zapłacił wysoką cenę. "Chcę wrócić do domu"
Szef NATO wobec Trumpa i błędy ukraińskiej dyplomacji
Płk Przepiórka ocenia również zachowanie sekretarza generalnego NATO. Postawę Marka Ruttego wobec Donalda Trumpa nazywa "obrzydliwą" i uważa, że taka uległość nie przystoi urzędnikowi tej rangi. Dalsza część rozmowy dotyczy pogarszającej się retoryki Kijowa wobec Warszawy. Pułkownik uważa wypowiedzi ukraińskich urzędników o rzekomych polskich warunkach za potężny błąd dyplomatyczny. Podkreśla, że zrównywanie działań polskiego rządu z polityką Rosji jest niedopuszczalne i uderza w relacje między krajami. Gość podcastu dodaje, że Warszawa powinna twardo reagować na taką narrację, łącznie z wprowadzaniem zakazów wjazdu do Polski dla osób, które ją forsują.
Zobacz też: Czy Polacy nienawidzą Ukraińców? Prof. Markowski: czemu mówią po rosyjsku?