Kamila Biedrzycka i prof. Anna Siewierska dyskutują o bieżących napięciach w polskim parlamencie. Głównym tematem odcinka jest afera Zondacrypto i jej wpływ na wizerunek polityków. Z powodu utraty części państwowej subwencji Prawo i Sprawiedliwość musi szukać nowych źródeł finansowania, co potęguje konflikty wewnątrz partii. Rozmówczynie oceniają też działania rządu Donalda Tuska i przestrzeganie prawa przez obecną władzę. Prof. Siewierska tłumaczy przy tym trudności, z jakimi mierzą się dziś liderzy poszczególnych ugrupowań koalicji rządzącej.
Zobacz też: Będzie nowy Trybunał Konstytucyjny? Wawrykiewicz ujawnia
Krytyka Szymona Hołowni i afera Collegium Humanum
Prof. Anna Siewierska surowo ocenia bieżącą działalność Szymona Hołowni. Uważa, że lider Polski 2050 stracił znaczną część kapitału politycznego i wyborczej wiarygodności. Jak zauważa, polityk stał się wręcz karykaturą samego siebie, ponieważ unika jasnych komunikatów o swojej przyszłej roli w rządzie. Dodatkowym obciążeniem dla marszałka Sejmu jest sprawa uczelni Collegium Humanum, która wciąż budzi duże emocje opinii publicznej. Przez wizerunkowe kłopoty Hołownia bywa dziś częściej postrzegany przez pryzmat internetowych memów niż realnych działań państwowych, co może bezpośrednio odbić się na poparciu dla jego ugrupowania.
Czytaj też: Dziemianowicz-Bąk: Afera Zondacrypto "śmierdzi lobbingiem!"
Problemy finansowe Prawa i Sprawiedliwości a sprawa Zondacrypto
W podcaście wraca temat finansów największej partii opozycyjnej. Prof. Siewierska twierdzi, że Prawo i Sprawiedliwość pilnie potrzebuje pieniędzy przed nadchodzącymi wyborami. Z poszukiwaniem funduszy ma wiązać się głośna afera wokół giełdy Zondacrypto. Z rozmowy wynika, że Jarosław Kaczyński mógł wiedzieć o szansie na pozyskanie środków z tego źródła. Kluczową rolę miał tu odegrać Michał Moskal. Profesor ocenia, że realizował on polecenia prezesa PiS, ale teraz partia prawdopodobnie odsunie go na boczny tor, żeby chronić własny wizerunek. Sprawa jest o tyle głośna, że zbiegła się z informacjami o zatrzymaniu prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Według rozmówczyni próby łatania dziury w partyjnym budżecie zmuszają polityków do ryzykownych działań na styku władzy i biznesu.
Czytaj też: Marek Zuber ostrzega: Weszliśmy na ścieżkę Grecji