Sylwia choruje na miastenię. Przez lata czekała na właściwą diagnozę

2026-09-04 13:45

Katarzyna Ziółkowska-Dąbek rozmawia o rzadkiej chorobie autoimmunologicznej, jaką jest miastenia. Jej gośćmi są Sylwia Łukomska, żyjąca z tym schorzeniem od 29 lat, oraz neurolog doktor Marek Śmiłowski. Rozmowa dotyczy trudności w diagnostyce oraz nowoczesnych metod leczenia. Więcej w podcaście "Siła Kobiet".

Dłonie kobiety zakrywają jej oczy i usta na tle białej ściany. O trudnej diagnozie miastenii przeczytasz na Mediateka.
Autor: Getty Images/ Getty Images Problemy z widzeniem, takie jak podwójne widzenie lub opadanie powiek, mogą wskazywać na miastenię

Sylwia Łukomska opowiada, jak miastenia wpływa na codzienne funkcjonowanie organizmu. Prowadząca pyta o problemy, z jakimi mierzą się pacjenci na etapie szukania diagnozy. Doktor Marek Śmiłowski z Neurologii Śląskiej tłumaczy mechanizmy powstawania tego schorzenia i wymienia jego najczęstsze objawy. W rozmowie wraca również wątek stowarzyszenia Miastenia Gravis Face to Face, założonego przez pacjentkę w celu wspierania chorych. Miastenia często nie daje zewnętrznych znaków, przez co chorzy zmagają się z niezrozumieniem ze strony otoczenia. Goście podcastu mówią o potrzebie edukacji na temat rzadkich chorób, ponieważ ich niewidoczność bezpośrednio rzutuje na życie pacjentów.

Czytaj też: Honorata opowiada o stracie ciąż. Brak empatii to dopiero początek

Diagnostyka miastenii i nowoczesne metody leczenia

Sylwia Łukomska przez lata czekała na właściwe rozpoznanie. Lekarze przypisywali jej objawy innym dolegliwościom, a część z nich sugerowała psychiczne podłoże problemów zdrowotnych. Doktor Śmiłowski zaznacza, że zdiagnozowanie miastenii jako nerwicy prowadzi do przepisywania szkodliwych leków. Niektóre preparaty psychotropowe wywołują u osób z miastenią groźne dla życia bezdechy nocne. Przełomem dla pacjentki okazało się nowatorskie, eksperymentalne leczenie biologiczne. Dzięki udziałowi w badaniach klinicznych odzyskała siły, wróciła do pełnej aktywności i zaangażowała się w działalność społeczną.

Zobacz także: Ataki, terapia i diagnoza. Dorota Szelągowska szczerze o swojej chorobie

Niewidoczne objawy miastenii i reakcje otoczenia

Objawy miastenii zmieniają się w czasie, dlatego pacjenci nierzadko spotykają się z krzywdzącą oceną. Osoby z opadającymi powiekami lub niewyraźną mową bywają oskarżane przez przechodniów o bycie pod wpływem alkoholu. Sylwia Łukomska przywołuje sytuacje, w których nagłe osłabienie jej mięśni budziło niezrozumienie na ulicy. Pacjenci zmagają się również z oskarżeniami o symulowanie, gdy po skutecznym leczeniu zaczynają wyglądać na osoby całkowicie zdrowe. Otoczenie kwestionuje wtedy ich niepełnosprawność, co staje się źródłem dodatkowego stresu. Rozmówcy zaznaczają, że brak widocznych objawów nie oznacza braku choroby, a zrozumienie tych mechanizmów przez społeczeństwo po prostu ułatwia pacjentom funkcjonowanie.

Zobacz też: "Najgorsza jest samotność". Czy zwierzęta pojawią się na szpitalnych oddziałach?

Siła Kobiet
Miastenia: Sylwia – gdy ciało walczy z samym sobą, a duch nie poddaje się. SIŁA KOBIET