Syn Andrei otrzymał diagnozę autyzmu. Ojciec dziecka wystąpił do sądu

2026-04-03 14:00

W najnowszym odcinku podcastu "Siła kobiet" gościem była Andrea, mama dziecka ze spektrum autyzmu. W rozmowie z Katarzyną Ziółkowską-Dąbek opowiedziała o trudach samotnego macierzyństwa, procesie akceptacji diagnozy oraz o systemowych wyzwaniach, z jakimi mierzą się rodzice.

Dzieci spędzające dużo czasu w internecie mogą mieć cechy spektrum autyzmu. Psychologowie alarmują

i

Autor: Getty Images Dzieci spędzające dużo czasu w internecie mogą mieć cechy spektrum autyzmu. Psychologowie alarmują

Najnowszy odcinek podcastu "Siła kobiet" to poruszająca opowieść o akceptacji diagnozy spektrum autyzmu u dziecka. Andrea, mama trzyletniego Oliwiera, dzieli się swoją historią, opisując długą drogę do postawienia diagnozy i codzienne wyzwania wychowawcze. Rozmowa dotyka również trudnego tematu negowania choroby przez ojca dziecka oraz różnic w reakcjach rodziców na taką informację. W nagraniu poruszono także kwestie systemowego wsparcia w Polsce, które komentuje Elżbieta Liegman z Fundacji Idea Fixe. Dyskutujący zwracają uwagę, że dla wielu rodziców jest to trauma porównywalna z przeżywaniem żałoby.

Czytaj też: Siedem lat czekała na diagnozę syna. Informacja o chorobie była ukojeniem

Walka w sądzie o cofnięcie diagnozy autyzmu

Jednym z najbardziej dramatycznych wątków poruszonych w rozmowie jest postawa byłego partnera Andrei. Jak opowiada, mężczyzna wystąpił do sądu z wnioskiem o ponowną diagnozę syna, próbując udowodnić, że dziecko jest zdrowe. Andrea sugeruje, że motywacją takiego działania nie była troska o dobro chłopca, lecz kwestie finansowe. Jej zdaniem cofnięcie orzeczenia o niepełnosprawności mogłoby stać się podstawą do obniżenia alimentów. Taka sytuacja zmusiłaby ją również do powrotu do pracy na pełen etat, co przy dziecku wymagającym stałej opieki i rehabilitacji jest praktycznie niemożliwe.

Zobacz też: Autyzm to nie wyrok. Historia Marzeny i jej syna Mateusza

Co czeka dorosłe osoby z autyzmem w Polsce?

W podcaście zwrócono również uwagę na poważny problem dotyczący przyszłości osób z niepełnosprawnościami w Polsce. Z rozmowy wynika, że o ile dzieci i młodzież mogą liczyć na pewne formy wsparcia w ramach systemu edukacji, sytuacja zmienia się drastycznie po osiągnięciu 24. roku życia. Wtedy to dorosłe osoby z autyzmem często znikają z systemu opieki, a ich rodzice zostają pozbawieni wsparcia w postaci asystentów czy opieki wytchnieniowej. W praktyce oznacza to dla nich konieczność rezygnacji z życia zawodowego i całkowitego poświęcenia się opiece nad dorosłym już dzieckiem. Ta systemowa luka jest określana jako forma "śmierci cywilnej".

Czytaj także: Choroba, która dotyka wyłącznie kobiety. Tak wygląda życie z zespołem Turnera

Siła Kobiet
Akceptacja diagnozy: Andrea – gdy świat dziecka wywraca życie do góry nogami. SIŁA KOBIET