Członkinie zespołu Bazooms opowiadają o swojej twórczości i feministycznej tożsamości grupy. Formacja z południowej Polski gra grunge i rock alternatywny, ale stara się wychodzić poza gatunkowe ramy. Artystki mówią o kulisach powstawania debiutanckiej płyty "GIRLS BATHROOM", wydanej w okolicach Halloween. Wyjaśniają też, dlaczego coraz częściej piszą teksty po polsku zamiast po angielsku. Zespół samodzielnie organizuje swoją trasę koncertową. Rozmówczynie przyznają, że logistyka i finansowanie to dla początkującej grupy duże wyzwanie, ale własna organizacja daje im pełną kontrolę nad przekazem.
Czytaj też: Kobiece archetypy w cieniu patriarchatu. Inna perspektywa na losy Ateny i Meduzy
Znaczenie nazwy zespołu Bazooms i określenia na fanów
W odcinku wraca historia powstania nazwy Bazooms. Słowo pochodzi z amerykańskiego slangu i oznacza kobiece piersi. Choć zespół spotyka się z negatywnymi komentarzami w sieci, artystki traktują te opinie z dystansem i humorem. Prowokacyjny wizerunek uzupełnia nazwa, którą określają swoich słuchaczy. Zespół mówi o fanach "Nipples", czyli sutki. Członkinie grupy podkreślają, że takie bezkompromisowe podejście ułatwia im mierzenie się ze skrajnymi reakcjami odbiorców.
Czytaj też: Zanim został komikiem, był bankrutem. Rafał Sumowski mówi, co go zgubiło
Muzyka góralska a rockowe brzmienie basu
Basistka Anna Plewa opowiada o swoich muzycznych początkach. Zanim dołączyła do rockowego tria, grała na tradycyjnych basach w zespole góralskim. Podkreśla, że tamta praktyka i obserwacja ludowych muzyków ukształtowały jej obecny styl gry. Rozmówczynie wyjaśniają również ideę trasy koncertowej "Żeński sracz tour", nawiązującej do tytułu debiutanckiej płyty. Nazwa odnosi się do specyficznej atmosfery damskich toalet na imprezach, gdzie kobiety często rozmawiają i wspierają się nawzajem. Zespół chce przenieść tę energię kobiecej wspólnoty bezpośrednio na scenę.
Czytaj też: Nazywają swoją twórczość muzyczną schizofrenią. Poznajcie zespół EmpT