Prowadzące wracają do greckiej mitologii, żeby sprawdzić, jak zmieniał się sposób opowiadania o kobietach. Kasia Pilewska i Sylwia Dominik nazywają Atenę córką patriarchatu – bogini narodziła się z głowy Zeusa, co symbolicznie odcięło ją od kobiecych korzeni. Brak empatii wobec innych kobiet widać w opowieściach o Arachne i Meduzie, które Atena surowo ukarała. W dalszej części odcinka dyskusja schodzi na historię sztuki. Autorki podcastu szukają w słynnych obrazach śladów kobiecej perspektywy i starają się odzyskać prawdziwe znaczenie dzieł, zniekształcone przez tradycyjne narracje.
Czytaj też: Węzły księżycowe bez tajemnic. Czego możemy dowiedzieć się z własnego kosmogramu?
Mit o Meduzie i brak kobiecej solidarności
Rozmówczynie przyglądają się tragicznym losom Meduzy. Przypominają, że pierwotnie była ona piękną kobietą, która padła ofiarą przemocy ze strony Posejdona w świątyni Ateny. Zamiast obronić ofiarę, bogini mądrości zamieniła ją w potwora z wężami zamiast włosów. Prowadzące tłumaczą, że Atena wolała bronić męskich zasad i interesów niż okazać solidarność innej kobiecie. Mit ten działa jako klasyczny przykład obwiniania ofiar przemocy. Tak skonstruowane dawne opowieści uczyły kolejne pokolenia, że w sytuacjach kryzysowych kobiety nie mogą liczyć na wzajemne wsparcie.
Zobacz też: Na czym polega friluftsliv? Oto skandynawska recepta na zdrowie
Malarstwo Artemizji Gentileschi i wpływ nauki na sztukę
Sylwia Dominik i Kasia Pilewska opowiadają również o malarce Artemizji Gentileschi, która w swojej twórczości dążyła do bezkompromisowego realizmu. Prowadzące przypominają jej korespondencję z Galileuszem. Artystka pytała uczonego o prawa fizyki rządzące ruchem cieczy, żeby na obrazie "Judyta odcinająca głowę Holofernesowi" precyzyjnie oddać krew tryskającą z rany podczas dekapitacji. Dzieło to łączy w sobie techniczną perfekcję z manifestacją kobiecej siły. Na koniec autorki podcastu analizują pochodzenie słowa "histeria", wywodzącego się od greckiego określenia macicy. Przypominają dawne teorie medyczne, według których silne kobiece emocje miały wynikać wyłącznie z problemów fizjologicznych.