Zadzwonił do pana Grzegorza. Miał pomysł na uniknięcie kontroli

2026-04-01 10:02

Kamil Nosel w najnowszym odcinku swojego cyklu "Nosel wkręca" wcielił się w pracownika administracji, aby zadzwonić w sprawie rzekomo nielegalnej instalacji klimatyzacji. Jego rozmówca, aby uniknąć kontroli z nadzoru budowlanego, musiał rozważyć niezwykle kreatywne sposoby na ukrycie kabli.

Kamil Nosel w Radiu ESKA!

i

Autor: Radio ESKA Dziennikarz każdego dnia przygotuje dla Was codzienną audycję pt. "Nosel Wkręca w Radiu ESKA"! Słuchajcie między 6 a 9 rano!

W nowym nagraniu z popularnego cyklu "Nosel wkręca" autor zadzwonił do pana Grzegorza, udając pracownika administracji budynku. Tematem rozmowy była instalacja klimatyzacji, której kable zostały wyprowadzone na zewnątrz bez wymaganego zgłoszenia. Prowadzący postawił swojego rozmówcę w trudnej sytuacji, informując go o zbliżającej się kontroli z urzędu miasta oraz nadzoru budowlanego. W trakcie wkrętki słuchacze mogą przekonać się, jak daleko można się posunąć, aby znaleźć absurdalny kompromis i uniknąć urzędowych konsekwencji. Pan Grzegorz wykazał się zaskakującą cierpliwością oraz gotowością do współpracy przy realizacji coraz bardziej niedorzecznych pomysłów.

Czytaj też: Dostał telefon w sprawie bierzmowania syna. Zaskoczyło go absurdalne rozwiązanie

Jak buda dla psa miała zamaskować kable klimatyzacji?

Padła propozycja, aby wystające ze ściany kable ukryć pod... budą dla psa. Pomysł ten miał stanowić kamuflaż architektoniczny na wypadek wizyty urzędników. Kiedy okazało się, że rozmówca nie posiada czworonoga, Kamil Nosel zasugerował, że zwierzę można "załatwić w międzyczasie". Dla powodzenia całej operacji najważniejsze było bowiem postawienie budy jeszcze przed przyjazdem komisji. Pan Grzegorz, zamiast odrzucić absurdalną sugestię, zaczął poważnie rozważać jej realizację.

Czytaj też: Ma lecieć na Cypr w foteliku dziecięcym. Urodzinowy wkręt Kamila Nosela

Strach przed nadzorem budowlanym i pomysł na kompostownik

Dyskusja szybko eskalowała, gdy okazało się, że ze ściany wystają dwa oddzielne przewody instalacyjne. Autor nagrania poszedł o krok dalej i zaproponował postawienie dwóch bud dla psów, co miało uwiarygodnić całą mistyfikację. Rozmówca był tak zdeterminowany, aby uniknąć problemów z nadzorem budowlanym, że ostatecznie zgodził się na kompromisowe rozwiązanie. Obok budy dla nieistniejącego psa miał stanąć również kompostownik, aby cała "obrona" przed urzędnikami wyglądała na bardziej wiarygodną. 

Nosel wkręca
Nowe instalacje