Bezdomni Polacy w Berlinie. Tak wygląda ich życie w stolicy Niemiec

2026-09-14 9:56

Adam Feder sprawdza, jak dziś wygląda codzienność bezdomnych Polaków w stolicy Niemiec. Prowadzący podcast "Co Ludzie Powiedzą" pyta rodaków o trudy życia na emigracji. Rozmawia z ludźmi w kryzysie bezdomności, którzy koczują w okolicach Dworca ZOO.

Mężczyzna w ciemnej kurtce pije z puszki na ulicy Berlina. O losach bezdomnych Polaków przeczytasz w Mediateka.
Autor: Screen z YT/ Canva.com Bezdomni Polacy w Berlinie. Tak wygląda ich życie w stolicy Niemiec

Adam Feder rusza z mikrofonem na ulice Berlina, żeby sprawdzić, czy wyjazd do pracy za zachodnią granicę nadal się opłaca. Przechodnie opowiadają o swoich zarobkach – często wynoszących od 2 do 4 tysięcy euro netto – które zderzają się z rosnącymi kosztami wynajmu mieszkań. Część rozmówców przyznaje, że poziom życia w Polsce dogania już niemieckie standardy, dlatego coraz więcej osób rozważa powrót do kraju. Prowadzący przygląda się też Polakom, którym nie udało się za granicą. Z szacunków streetworkerów wynika, że w samym Berlinie żyje około 5 tysięcy bezdomnych rodaków. Rozmowy pokazują, jak w ostatnich latach zmieniły się Niemcy i dlaczego emigranci coraz rzadziej czują tam finansową stabilność.

Polskie miasta kuszą bezpieczeństwem i czystością

Niemcy i wieloletni polscy emigranci zaczynają inaczej patrzeć na nasz kraj. Rozmówcy Adama Federa przyznają, że zachodni sąsiedzi coraz częściej spoglądają na wschód z zazdrością. Chwalą przede wszystkim czystość przestrzeni publicznej, wysoki poziom bezpieczeństwa oraz nową infrastrukturę. Z nagrania wynika, że polskie miasta uchodzą dziś za bardziej przyjazne i uporządkowane niż niemieckie metropolie. Część pytanych wprost deklaruje chęć przeprowadzki do Polski, tłumacząc to spadającym komfortem życia w Berlinie.

Czytaj także: Burza o śluby par jednopłciowych. "Chłop z chłopem? Ja na to nie zezwalam!"

Brak paczkomatów i papierowa biurokracja w Niemczech

Polacy mieszkający w stolicy Niemiec wytykają gospodarzom technologiczne opóźnienia i brak nowoczesnych rozwiązań. Rozmówcom brakuje szybkiego internetu, systemów płatności mobilnych oraz gęstej sieci paczkomatów, do których przyzwyczaili się w ojczyźnie. Krytykują też skomplikowane procedury urzędowe, wciąż opierające się na papierowych dokumentach i tradycyjnej korespondencji. Wiele osób nazywa wręcz Niemcy technologicznym skansenem. Dla polskich emigrantów codzienne załatwianie spraw w niemieckich urzędach i brak cyfrowej wygody stają się coraz większym problemem.

Zobacz też: Polaryzacja i brak zaufania, czyli podzieleni i skłóceni jak Polacy

Co ludzie powiedzą?
Niemcy się sypią ale my zostajemy. Polacy w Berlinie - Co Ludzie Powiedzą