Dlaczego sięgamy po niezdrowe przekąski? Ekspertka podaje jeden powód

2026-04-03 9:21

Problem jedzenia emocjonalnego dotyczy coraz liczniejszej grupy osób. Dlaczego tak często sięgamy po żywność ultra-przetworzoną? Gościem Michała Poklękowskiego w "Drogowskazach" była Oksana Volska, edukatorka zdrowia metabolicznego i psycho-dietetycznego.

Napady żarłoczności. Po czym poznać że to kompulsywne objadanie się?

i

Autor: Getty Images Napady żarłoczności. Po czym poznać że to kompulsywne objadanie się?

W podcaście "Drogowskazy" poruszono temat współczesnych nawyków żywieniowych i ich wpływu na zdrowie psychiczne oraz fizyczne. Coraz częściej mamy do czynienia ze zjawiskiem jedzenia emocjonalnego, które polega na regulowaniu nastroju za pomocą jedzenia zamiast zaspokajania faktycznego głodu. Ekspertka wyjaśniła, że sięganie po niezdrowe przekąski to często najszybszy sposób na podniesienie poziomu dopaminy i walkę ze stresem czy samotnością. Prowadzący wraz z gościem dyskutowali również o tym, jak wszechobecny marketing żywności przetworzonej i kultura nadkonsumpcji utrudniają dokonywanie świadomych wyborów. W rozmowie pojawił się także wątek siły woli, która wyczerpuje się w ciągu dnia, przez co wieczorami najtrudniej jest oprzeć się pokusom.

Czytaj też: Rzuciła korporację i pojechała w góry. Pomaga zmieniać życie na lepsze

Leki na otyłość to tylko zasłona dymna?

Jednym z bardziej kontrowersyjnych tematów poruszonych w rozmowie była rola farmakologii w leczeniu otyłości. Zdaniem Oksany Volskiej, rosnący entuzjazm wokół nowoczesnych leków jest swoistą zasłoną dymną, która odwraca uwagę od prawdziwych przyczyn problemu. Ekspertka podkreśliła, że zamiast skupiać się na leczeniu skutków, należy zająć się zmianą systemową, która promuje zdrowie. Problemem jest łatwy dostęp do taniej i uzależniającej żywności, a nie brak skutecznych medykamentów. Zamiast inwestować w farmakoterapię, system powinien promować profilaktykę, edukację żywieniową oraz tworzenie infrastruktury zachęcającej do aktywności fizycznej.

Zobacz także: Choroba, która dotyka wyłącznie kobiety. Tak wygląda życie z zespołem Turnera

Mit umiaru i budowanie tożsamości żywieniowej

W podcaście podważono popularną zasadę, że kluczem do zdrowia jest jedzenie wszystkiego z umiarem. Ekspertka stwierdziła, że takie podejście jest psychicznie wyczerpujące, ponieważ zmusza do ciągłego podejmowania decyzji i walki z samym sobą przy każdym posiłku. Znacznie skuteczniejszym rozwiązaniem jest budowanie własnej tożsamości żywieniowej. Polega ona na świadomym określeniu, które produkty traktujemy jako wartościowy budulec dla naszego organizmu, a które po prostu nie kwalifikują się jako jedzenie. Dzięki takiemu podejściu wiele dylematów znika, a zdrowe wybory stają się naturalnym elementem stylu życia, a nie wynikiem zużywania ograniczonej siły woli.

Czytaj też: Grozi nam fala zawałów u 40-latków? Szkodzi ten jeden zły nawyk

Drogowskazy
Dlaczego zatruwamy się jedzeniem? DROGOWSKAZY