Głównym tematem rozmowy w podcaście "SuperZdrowi" była nowelizacja ustawy o Rzeczniku Praw Pacjenta, która ma na celu ograniczenie szkodliwej działalności tzw. patoinfluencerów medycznych. Prowadząca oraz zaproszona do studia ekspertka, kardiolożka dr Agnieszka Graczyk-Szuster, analizowały, w jaki sposób oszuści internetowi wykorzystują emocje pacjentów, budując nieufność do medycyny akademickiej. Podkreślono, że dezinformacja jest szczególnie groźna w przypadku chorób przewlekłych, takich jak nadciśnienie, gdzie odstawienie leków może prowadzić do zawału lub udaru. Dyskutowano również o potencjalnej skuteczności nowych przepisów oraz o chaosie panującym na polskim rynku suplementów diety.
Zobacz też: Indyjska czapeczka i kamienie ze sprężynkami. "Szaman" z Małopolski tak leczył raka
Czy "lex szarlatan" powstrzyma patoinfluencerów medycznych?
W trakcie dyskusji poddano w wątpliwość realną skuteczność ustawy "lex szarlatan" w walce z dezinformacją. Dr Agnieszka Graczyk-Szuster zwróciła uwagę, że choć nowe przepisy wprowadzają kary finansowe sięgające miliona złotych, dla osób zarabiających na sprzedaży suplementów dziesiątki milionów, taka grzywna może być postrzegana jedynie jako koszt prowadzenia działalności. Ekspertka przytoczyła przykład influencera, który po odbyciu kary więzienia za szerzenie dezinformacji medycznej wrócił do swojej działalności, co pokazuje odporność tego zjawiska na obecne sankcje. Rozmówczynie zgodziły się, że kluczowa w walce z patoinfluencją jest edukacja i obecność rzetelnych lekarzy w popularnych mediach społecznościowych.
Zobacz też: Choroba, która dotyka wyłącznie kobiety. Tak wygląda życie z zespołem Turnera
Chaotyczny rynek suplementów diety w Polsce
Jednym z najmocniej wybrzmiewających wątków w podcaście był brak odpowiednich regulacji na rynku suplementów diety. Specjalistka wskazała na ogromną dysproporcję między rygorystycznymi wymogami dla leków, które muszą przechodzić nawet dziesięcioletnie badania, a suplementami, które można wprowadzić do sprzedaży w zaledwie trzy miesiące bez realnych dowodów na ich skład czy działanie. Według ekspertki pacjenci często mylą suplementy z lekami, nie zdając sobie sprawy, że w kapsułce, zamiast deklarowanej witaminy może znajdować się zwykła glukoza. W rozmowie padł postulat całkowitego zakazu reklamowania suplementów diety w mediach, co mogłoby ograniczyć skalę problemu i chronić zdrowie konsumentów.
Czytaj też: Marzena od 20 lat zmaga się z boreliozą. "Choroba dla bogatych"