W najnowszym odcinku podcastu "Express Biedrzyckiej" Kamila Biedrzycka wraz z zaproszonymi ekspertkami rozebrały na czynniki pierwsze kontrowersyjną aktywność prezydenta Karola Nawrockiego, oceniając ją jako niebezpieczną dla polskiej racji stanu. Dziennikarki omówiły także jego kolejne weta, wpływ Donalda Trumpa na polską prawicę oraz snuły przewidywania dotyczące nadchodzącej, brutalnej kampanii wyborczej. Nie zabrakło też oceny rządowej strategii cen paliw, którą zgodnie uznano za sprawny zabieg marketingowy. W dyskusji padły również mocne tezy dotyczące prawdziwych motywacji głowy państwa.
Czytaj też: Brejza ostro: "Nawrocki to maskotka Orbana! PiS wspiera układ Putina"
Wizyta Nawrockiego u Orbana jako spłata długu za Ziobrę?
Szczególnie intrygujący wątek rozmowy dotyczył kulis wizyty prezydenta Nawrockiego na Węgrzech. W programie padła mocna teza, że spotkanie z Viktorem Orbanem mogło być formą spłaty długu wdzięczności. Renata Kim zasugerowała, że prezydent pojechał do Budapesztu w zamian za rzekome ukrywanie na Węgrzech Zbigniewa Ziobry oraz Marcina Romanowskiego. Zdaniem dziennikarek, takie spotkanie z liderem prowadzącym prokremlowską politykę jest działaniem jawnym na szkodę Polski. Ta kontrowersyjna teoria rzuca nowe światło na motywacje stojące za polityką zagraniczną prowadzoną przez Pałac Prezydencki.
Czytaj też: Najsztub zapytał swojego gościa: "Czy to oznacza, że jestem psychopatą?"
Prezydenckie weto przez niedopatrzenie urzędników
Dziennikarki przeanalizowały również ostatnie weta prezydenta, w tym to dotyczące nowelizacji Kodeksu postępowania karnego. Zaskakujący jest fakt, że zawetowana ustawa zawierała zapisy potencjalnie korzystne dla części elektoratu Karola Nawrockiego, ponieważ ograniczała stosowanie aresztów wydobywczych. Dorota Wysocka-Sznep postawiła hipotezę, że do weta mogło dojść przez niedopatrzenie lub pomyłkę. Według niej, urzędnicy w Pałacu Prezydenckim mogli nie doczytać dokumentu lub zadziałać automatycznie, blokując projekt rządowy bez głębszej analizy. Sytuacja ta stawia pod znakiem zapytania merytoryczne przygotowanie zaplecza prezydenta.
Zobacz także: Braun i koledzy faszyści. Prof. Sadura: powinniśmy się bać!