W rozmowie poruszono szerokie spektrum tematów, od bezpieczeństwa międzynarodowego po krajowe spory polityczne. Joanna Scheuring-Wielgus w podcaście "Express Biedrzyckiej" oceniła wpływ Donalda Trumpa na globalną sytuację oraz skrytykowała tempo rozliczania rządów Prawa i Sprawiedliwości. Europosłanka nie unikała trudnych tematów, komentując między innymi frustrację związaną z brakiem postępów w sprawie ustaw światopoglądowych. Dyskusja dotyczyła także kontrowersji wokół Eurowizji i ostrej krytyki pod adresem byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.
Czytaj też: Kulisy sprawy Ziobry w USA. Trump demontuje światowy porządek
Nawrocki chce władzy absolutnej jak Putin?
Zdaniem Joanny Scheuring-Wielgus, Karol Nawrocki może dążyć do zdobycia władzy absolutnej, czerpiąc wzorce z karier politycznych Władimira Putina oraz Viktora Orbána. Europosłanka zasugerowała, że jego ambicje wykraczają poza kompetencje prezydenta i stanowią próbę ingerowania w zadania rządu. Według niej Nawrocki inspiruje się politykami, którzy dzielą społeczeństwo, a nie tymi, którzy starają się je łączyć.
Zobacz też: Prof. Chwedoruk bezlitośnie. "Morawiecki nie jest już nikomu potrzebny"
Koalicja 15 października to nie jest "koalicja marzeń"
Gość programu odniosła się również do wewnętrznej sytuacji w rządzącej koalicji. Joanna Scheuring-Wielgus wprost przyznała, że dla Lewicy obecny układ nie jest "koalicją marzeń", a głównym powodem są spory światopoglądowe. Wskazała, że takie ugrupowania jak PSL oraz część Polski 2050 blokują kluczowe dla jej formacji projekty ustaw, w tym te dotyczące związków partnerskich. Europosłanka podkreśliła, że Lewica musi z determinacją walczyć o realizację swoich postulatów, które napotykają na opór ze strony bardziej konserwatywnych koalicjantów.
Czytaj także: Zapytano go o Jolantę Kwaśniewską. Miller nie owijał w bawełnę