W podcaście "Express Biedrzyckiej" minister Marcin Kierwiński przedstawił zarzuty wobec poprzedniej władzy dotyczące zarządzania Agencją Rezerw Strategicznych. Wskazał, że zakup bezwartościowego węgla naraził Skarb Państwa na stratę ponad miliarda złotych, a samą agencję nazwał mechanizmem do nielegalnych interesów. Prowadząca rozmawiała z ministrem również o ustawie SAFE, której ewentualne weto prezydenta może zablokować 8 miliardów złotych przeznaczonych na modernizację policji i Straży Granicznej. Dyskusja dotyczyła też geopolityki w kontekście rocznicy rosyjskiej inwazji na Ukrainę. W trakcie rozmowy padły również oskarżenia o to, że poprzedni rząd zarabiał na kryzysach i tragediach Polaków.
Czytaj też: Prof. Słomka: PiS robi z wyborców zakładników politycznej gry
Jak kryptowaluty finansują rosyjską dywersję w Polsce?
Jednym z najbardziej niepokojących wątków poruszonych w rozmowie było wykorzystywanie kryptowalut do finansowania działań wymierzonych w bezpieczeństwo Polski. Minister Kierwiński ujawnił, że polskie służby badają ten rynek pod kątem zagrożeń, w tym możliwych powiązań polityków z branżą. Zatrzymywani w kraju dywersanci oraz osoby organizujące nielegalną migrację często przyznają, że otrzymują wynagrodzenie właśnie w wirtualnych walutach od zleceniodawców ze Wschodu. To jeden z głównych powodów, dla których obecny rząd dąży do pilnego uregulowania tego sektora finansowego. Według rozmówcy, otoczenie prezydenta w niezrozumiały sposób sprzeciwia się tym zmianom.
Miliardowe straty na bezużytecznym węglu
Marcin Kierwiński w rozmowie nie unikał mocnych sformułowań, określając zakupiony przez poprzedników węgiel mianem "jednego wielkiego syfu". Minister oskarżył ekipę Prawa i Sprawiedliwości o świadomy zakup 750 tysięcy ton surowca, który już w momencie rozładunku nie nadawał się do spalania w domowych piecach. Z tego powodu Skarb Państwa miał stracić ponad miliard złotych, a węgiel do dziś zalega w magazynach. Gość programu przypomniał ironiczną sytuację, gdy Polacy zmuszeni byli jeździć po opał do Czech, podczas gdy krajowe rezerwy były wypełnione bezużytecznym towarem. Polityków sprzeciwiających się nowym rozwiązaniom w kwestii bezpieczeństwa nazwał z kolei "zakutymi łbami".
Czytaj też: Hazard, gangsterka i bezwzględne lata 90. Jak naprawdę wyglądały mafijne układy w Polsce?