Najnowszy odcinek podcastu "Garaż" porusza szerokie spektrum tematów, od luksusowych superaut po codzienne problemy polskich kierowców. Prowadzący Joanna Zientarska i Łukasz Bąk dyskutują o zaskakującej decyzji Lamborghini, które rezygnuje z planów produkcji w pełni elektrycznych modeli na rzecz hybryd. Sporo uwagi poświęcono także zmianom w polskich przepisach, które wprowadzają możliwość utraty prawa jazdy za nadmierną prędkość również poza terenem zabudowanym. Rozmówcy krytycznie ocenili również system szkolenia kierowców, wskazując na brak praktycznych ćwiczeń z panowania nad pojazdem.
Czytaj też: Motoryzacja pełna sprzeczności. Od problemów Porsche po historię auta, do którego strzelał Elvis Presley
Nowe przepisy drogowe i braki w szkoleniu kierowców
Istotną część rozmowy w podcaście "Garaż" poświęcono nowym przepisom drogowym, które budzą kontrowersje wśród kierowców. Joanna Zientarska i Łukasz Bąk krytycznie odnieśli się do zaostrzenia kar za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h na drogach jednojezdniowych poza terenem zabudowanym. Dyskutujący zwrócili uwagę, że samo zaostrzanie przepisów nie poprawi bezpieczeństwa bez odpowiedniej edukacji. W programie pojawił się postulat, aby obowiązkowym elementem kursu na prawo jazdy stały się ćwiczenia na płycie poślizgowej. Zdaniem autorów nagrania, tylko praktyczna nauka panowania nad autem w kryzysowych sytuacjach może realnie wpłynąć na zmniejszenie liczby wypadków.
Zobacz też: Masz taką markę samochodu? Uważaj, jest numerem jeden wśród złodziei
Dlaczego Lamborghini rezygnuje z aut w pełni elektrycznych
Prowadzący podcast szczegółowo omawiają strategię marki Lamborghini, która postanowiła iść pod prąd globalnym trendom elektryfikacji. Decyzja prezesa Stephane'a Winkelmanna o wstrzymaniu prac nad w pełni elektrycznymi modelami, takimi jak zapowiadany Lanzador, wywołała spore poruszenie w branży. W nagraniu wyjaśniono, że marka stawia obecnie na rozwój hybryd typu plug-in, aby zachować emocje związane z dźwiękiem silnika spalinowego. Argumentowano również, że nagłe przejście na napęd elektryczny byłoby nieodpowiedzialne wobec akcjonariuszy oraz pracowników firmy. Klienci segmentu luksusowego według Lamborghini wciąż nie są gotowi na ciche i bezemisyjne superauta.
Czytaj też: Jak ładować auto elektryczne na koszt sąsiadów? Nosel wpadł na szalony pomysł