Ekspertka tłumaczy, jak funkcjonuje numer PESEL i co dokładnie daje obywatelom jego zastrzeżenie w systemach państwowych. Opisuje też zjawisko profilowania przez algorytmy, które śledzą codzienne nawyki użytkowników i wyciągają z nich wnioski o ich zdrowiu czy finansach. Dyskusja pokazuje, w jaki sposób wygoda korzystania z nowoczesnych technologii łączy się z utratą kontroli nad informacjami o sobie.
Czytaj też: Koszty wakacji w 2026 roku. Jak podróżować ekonomicznie?
Prywatna korespondencja na sprzęcie służbowym
Z rozmowy wynika jasno, że pracodawca ma prawo kontrolować służbowe komputery i telefony, jeśli wcześniej poinformuje o tym pracowników. Karolina Praszek-Gołębiewska zaznacza, że przełożony nie może czytać prywatnych wiadomości na poczcie czy w komunikatorach, ale samo używanie firmowego sprzętu do własnych celów bywa ryzykowne. Jeżeli wewnętrzny regulamin firmy zakazuje załatwiania prywatnych spraw w godzinach pracy, podwładny musi liczyć się z karami dyscyplinarnymi. Prawniczka i gospodarz podcastu zgadzają się, że granica między prawem szefa do kontroli a prawem do intymności jest w takich sytuacjach płynna. Z tego powodu logowanie się na osobistą skrzynkę z biurowego laptopa może stanowić podstawę do wyciągnięcia sankcji służbowych.
Zobacz także: Polacy wściekli na ochronę zdrowia. "Mam umrzeć, bo jestem stary?"
Profilowanie marketingowe na podstawie transakcji bankowych
W dalszej części podcastu prawniczka opisuje, jak szeroko działają internetowe algorytmy reklamowe. Wyjaśnia, że bieżąca analiza historii zakupów i wyciągów bankowych pozwala firmom poznać bardzo intymne szczegóły z życia konsumentów. Zbierając dane o zapłacie za konkretne produkty higieniczne, systemy potrafią na przykład określić cykl biologiczny kobiety. Dzięki temu marki dopasowują kolejne komunikaty sprzedażowe do aktualnego nastroju lub pilnych potrzeb klientki. Mechanizm ten bazuje na informacjach, które ludzie zostawiają w sieci zupełnie nieświadomie, płacąc kartą w sklepie za codzienne sprawunki.