W podcaście "Drogowskazy" Aleksandra Galant rozmawia z dr. hab. n. med. Tomaszem Dzierżanowskim o izolacji pacjentów u schyłku życia i wizytach zwierząt domowych w szpitalach. Kierownik Kliniki Medycyny Paliatywnej WUM wyjaśnia, jak bliskość i kontakt z czworonogami poprawiają samopoczucie nieuleczalnie chorych. Według gościa samotność i poczucie izolacji bywają dla pacjentów trudniejsze niż sam strach przed śmiercią. Polskie prawo nie zabrania wprowadzania zwierząt do placówek medycznych, a wewnętrzne regulaminy nie powinny ograniczać godności człowieka. Praca z pacjentami terminalnymi wymaga od personelu nie tylko wiedzy, ale przede wszystkim dużej empatii w codziennym kontakcie z odchodzącymi ludźmi.
Czytaj też: Jedno z kluczowych zagrożeń XXI wieku. Oto co robi z nami samotność
Terapeutyczny wpływ kontaktu z domowymi zwierzętami w szpitalu
W Polsce nie ma odgórnych przepisów, które zakazywałyby wprowadzania psów czy kotów do szpitali. Tomasz Dzierżanowski tłumaczy, że placówki medyczne wprowadzają takie zakazy we własnych regulaminach. Te jednak nie stoją wyżej niż ustawa o prawach pacjenta. Według lekarza prawo do poszanowania godności w ostatnich chwilach życia pozwala chorym ubiegać się o spotkanie z domowym zwierzęciem. Prowadząca i jej gość przywołują historię pacjenta, którego samopoczucie wyraźnie poprawiło się po wizycie jego kotów na oddziale. Obecność zwierząt potrafi obniżyć ciśnienie krwi i zmniejszyć napięcie mięśniowe u osób z przewlekłym bólem. Dla wielu chorych czworonóg to jedyny członek rodziny, a odcinanie ich od niego w krytycznym momencie bywa niepotrzebnym okrucieństwem.
Czytaj też: Ghosting niszczy relacje. Oto dlaczego stosujemy "cyfrową niewidzialność"
Dbałość o wygląd i poczucie godności pacjentów terminalnych
W odcinku wraca również temat dni urody organizowanych na oddziałach dla najciężej chorych. Tomasz Dzierżanowski opowiada, jak wizyty makijażystek i fryzjerek pomagają pacjentkom poczuć się lepiej i poprawiają ich stan psychiczny. Zadbany wygląd pozwala odzyskać poczucie kontroli i godności, które często odbiera postępująca choroba. Dzięki temu pacjenci mniej wstydzą się zmian fizycznych przed bliskimi, co ułatwia im swobodne spędzanie czasu z rodziną przy szpitalnym łóżku. Lekarz zaznacza, że w opiece paliatywnej potrzeby estetyczne i duchowe są równie ważne co skuteczne uśmierzanie fizycznego bólu. Ostatnie dni życia wymagają wspierania całego dobrostanu człowieka, a nie tylko skupiania się na samej jednostce chorobowej.
Zobacz też: O pamięci emocjonalnej. Dlaczego mózg zapamiętuje głównie negatywne wydarzenia?