Polska starzeje się na potęgę. Warto przygotować się do tego dużo wcześniej

2026-06-05 8:04

Starość i przemijanie w świecie zdominowanym przez kult młodości to trudny temat. Gościem Michała Poklękowskiego w "Drogowskazach" była Marzena Rudnicka, ekspertka w dziedzinie gospodarki senioralnej, która wyjaśniła, jak zaakceptować upływ czasu i dlaczego warto myśleć o starości już po trzydziestce.

Starość

i

Autor: Getty Images

Marzena Rudnicka, założycielka Krajowego Instytutu Gospodarki Senioralnej, uważa, że starość zaczyna się przede wszystkim w głowie, gdy pozwalamy sobie na bezradność. Rozmowa dotyczyła kluczowych wyzwań, takich jak marginalizacja osób starszych w społeczeństwie, wykluczenie cyfrowe oraz nadchodzący kryzys demograficzny. Autorka książki "Wpół do starości" podkreśliła, że akceptacja ograniczeń fizycznych otwiera przestrzeń na nowe doświadczenia, takie jak wdzięczność czy spokój. Dyskutowano również o tym, jak ważne jest świadome przygotowanie się do jesieni życia w obszarze zdrowia, finansów i relacji międzyludzkich.

Czytaj też: Jej córka cierpi na ultrarzadką chorobę. Brak systemowego wsparcia to dopiero początek

Jak Polska radzi sobie ze starzeniem się społeczeństwa?

Polska jest jednym z najszybciej starzejących się krajów w Europie, co według Marzeny Rudnickiej stanowi jedno z trzech głównych zagrożeń dla przyszłości obok kwestii militarnych i klimatycznych. Ekspertka przytoczyła prognozy, według których za około 24 lata blisko 40 proc. społeczeństwa będą stanowiły osoby po 60. roku życia. Ten demograficzny trend zderza się z kultem młodości i produktywności, co prowadzi do społecznej marginalizacji seniorów. W rozmowie wskazano na konkretne przykłady, takie jak brak osób starszych w reklamach czy pogłębiające się wykluczenie cyfrowe. Świat pędzi naprzód, a seniorzy często czują się niepotrzebni, zwłaszcza gdy młodsze pokolenia, zamiast pytać ich o radę, zwracają się do sztucznej inteligencji.

Czytaj też: Marta usłyszała straszne słowa od własnej matki. "Ciężar na całe życie"

Infantylizacja seniorów. Dlaczego mówienie "babciu" do obcej osoby jest błędem?

Przykre jest zjawisko infantylizacji, czyli traktowania osób starszych jak dzieci. Marzena Rudnicka zwróciła uwagę na powszechną, a jednocześnie raniącą praktykę używania w domach opieki i rodzinach zdrobnień lub określeń takich jak "babcia" czy "dziadek" w stosunku do seniorów. Takie zachowanie odbiera im podmiotowość oraz godność, sprowadzając całą ich tożsamość do jednej, uproszczonej roli. Gościni podkreśliła, że wiek nie powinien unieważniać ról, które dana osoba pełniła przez całe życie, na przykład dyrektora, inżyniera czy artysty. Krytycznie odniosła się również do sformułowania "oddać rodzica" do placówki opiekuńczej, które sugeruje pozbycie się problemu, a nie zapewnienie wsparcia.

Zobacz też: Ojciec molestował Michalinę. Straszne, jak zareagowała jej matka

Drogowskazy
Refleksyjnie o przemijaniu i starości. DROGOWSKAZY