Polacy są w czołówce najbardziej zestresowanych narodów w Unii Europejskiej. Wpływają na to między innymi rosnące koszty życia, inflacja i cyfrowe przebodźcowanie. Joanna Zaremba tłumaczy, że dużą rolę odgrywają tu również media. Ciągły kontakt z negatywnymi informacjami i komunikatami o przemocy sprawia, że ludzki mózg bez przerwy czuje się zagrożony. Długotrwały stres daje w końcu objawy fizyczne: prowadzi do napięcia mięśni, bezsenności i zauważalnego spadku odporności. Rozmówcy przypominają, że sięganie po alkohol czy tzw. zajadanie stresu przynoszą organizmowi tylko chwilową ulgę. Zamiast tego radzą zadbać o fundamenty – regularny, dobrej jakości sen i świadome odcinanie się od nadmiaru powiadomień w telefonie.
Czytaj też: Jak przewlekły stres zmienia mózg? Psychoterapeuta wyjaśnia, co się dzieje
"Licytowanie się na nieszczęścia", czyli jak Polacy rozmawiają o problemach
Joanna Zaremba zwraca uwagę na specyficzny polski nawyk, który nazywa "licytowaniem się na nieszczęścia". Szczególnie w starszych pokoleniach rozmowa o stresie często zamienia się w zawody, kto ma w życiu trudniej. Zamiast dawać sobie wsparcie, ludzie przerzucają się narzekaniem na choroby i codzienne bolączki. W efekcie po takiej wymianie zdań wszyscy czują się gorzej, a negatywne emocje tylko przybierają na sile. Psycholożka tłumaczy, że takie licytowanie się nie pomaga w rozwiązywaniu problemów, a jedynie wyczerpuje obie strony. Dopiero uświadomienie sobie tego mechanizmu pozwala zmienić sposób, w jaki bliscy komunikują się ze sobą w trudnych chwilach.
Czytaj też: GAD nie jest zwykłym stresem. Może paraliżować codzienne funkcjonowanie
Dlaczego odpoczynek wywołuje poczucie winy i jak skutecznie obniżyć kortyzol
Wielu Polaków ma duży problem z odpoczywaniem bez wyrzutów sumienia. W kulturze nastawionej na produktywność ciągły brak czasu często traktuje się jako miarę własnej wartości, a "nicnierobienie" wywołuje lęk. W rozmowie pojawia się nietypowy przykład szybkiego odcięcia się od gonitwy myśli: wizyta u dentysty lub tatuażysty. Silny bodziec fizyczny i ból zmuszają organizm do skupienia się wyłącznie na danej chwili. Mózg automatycznie przestaje wtedy analizować zaległości w pracy czy kłopoty finansowe. Oprócz tego w odcinku padają prostsze sposoby na obniżenie poziomu kortyzolu, takie jak czas spędzany ze zwierzętami. Rozmówcy polecają także prowadzenie dziennika – przelewanie natrętnych myśli na papier pozwala uporządkować emocje i nabrać dystansu do codziennych zmartwień.
Zobacz także: Jak rozmawiać, by się dogadać? Każdy z nas powinien znać te zasady