Zabił mężczyznę, uciekał w stroju św. Mikołaja. Dominik był wyjątkowo brutalny

2026-03-26 10:01

W najnowszym odcinku podcastu "Pokój Zbrodni" przedstawiono wstrząsającą historię morderstwa w Siedlcach. Dominik E. bez powodu zabił przypadkowego mężczyznę, a następnie uciekał w stroju Świętego Mikołaja.

policja radiowóz

i

Autor: Justyna Świderska

Najnowszy odcinek podcastu "Pokój Zbrodni" przybliża kulisy brutalnej zbrodni, do której doszło w Siedlcach w grudniu 2023 roku. Autor nagrania szczegółowo opisuje, jak 25-letni Dominik E. zaatakował kamieniem idącego do pracy 61-letniego Zbigniewa W., zadając mu śmiertelne ciosy. W materiale przedstawiono profil ofiary, szanowanego portiera, oraz sprawcy, który był recydywistą. Słuchacze poznają także przebieg procesu sądowego, podczas którego morderca nie okazał skruchy. Ostatecznie Dominik E. został skazany na 30 lat pozbawienia wolności.

Czytaj też: Bomba w prezencie od byłego partnera. Sąd przyznaje, że doszło do fatalnego błędu

Dlaczego morderca z Siedlec uciekał w stroju Mikołaja?

Jednym z najbardziej szokujących i absurdalnych wątków sprawy jest zachowanie sprawcy tuż po dokonaniu zabójstwa. Dominik E., po brutalnym ataku, włamał się do pobliskiego sklepu, skąd ukradł strój Świętego Mikołaja. Jak wyjaśniono w nagraniu, mężczyzna założył czerwony kostium i w takim przebraniu spacerował ulicami Siedlec. Sprawca naiwnie wierzył, że charakterystyczny strój zapewni mu anonimowość i pozwoli uniknąć schwytania przez policję. To bizarne zachowanie stało się jednym z najbardziej charakterystycznych elementów tej zbrodni.

Zobacz także: 17-latek zabił bliskich siekierą. Wszystko nagrał i opublikował w internecie

"Eliminacja demona" i szokujące zachowanie w sądzie

Dominik E. podczas przesłuchań podawał irracjonalne powody swojego czynu, twierdząc między innymi, że w swojej ofierze widział demona, którego musiał zneutralizować. Wyjaśnienia nie miały żadnego pokrycia w rzeczywistości, ponieważ mężczyźni się nie znali. Wyjątkowy cynizm morderca pokazał na sali sądowej, gdzie podczas zeznań wdowy po zamordowanym mężczyźnie śmiał się jej prosto w twarz. To zachowanie dodatkowo podkreśliło jego całkowity brak skruchy.

Zobacz także: Iza towarzyszy w odchodzeniu. O życiu, śmierci i sile wewnętrznej

Pokój Zbrodni
Zabił mężczyznę, uciekał w stroju św. Mikołaja. Dominik był wyjątkowo brutalny | Pokój ZBRODNI