Młody chłopak z zimną krwią zaatakował siekierą i młotkiem swoją 87-letnią prababcię oraz 38-letniego ojczyma. Co najbardziej przerażające, Łukasz zaplanował ten bestialski czyn, nagrał go, a potem upublicznił w mediach społecznościowych. Dzięki tym nagraniom policja szybko schwytała sprawcę. Autor podcastu, Bartosz Wojsa, próbuje odpowiedzieć na pytanie: dlaczego? Analizuje możliwe motywy, m.in. rzekome nieporozumienia w pracy, a także przedstawia opinię psychologa śledczego. Odcinek ukazuje również ogromny szok i niedowierzanie, jakie ogarnęły mieszkańców Kadłuba.
Zobacz także: Mirella ze Świętochłowic zniknęła jako nastolatka. 27 lat żyła w totalnej izolacji
Morderca z Kadłuba przyznał się do fałszywych alarmów bombowych
W nagranym tuż po zbrodni oświadczeniu Łukasz G. nie tylko tłumaczył motywy zabójstwa, ale również przypisał sobie autorstwo innych przestępstw. Nastolatek twierdził, że to on stał za serią fałszywych alarmów bombowych, które w dniach poprzedzających morderstwo paraliżowały pracę instytucji w całej Polsce. Na jego liście miały znaleźć się między innymi szkoły w Limanowej i Warszawie, a nawet dom znanego twórcy internetowego. Ta zaskakująca deklaracja rzuca nowe światło na jego postać, sugerując, że 17-latek mógł dążyć do budowania wizerunku groźnego przestępcy. Jego słowa wskazują, że zbrodnia w Kadłubie była kulminacją wcześniejszej działalności przestępczej.
Czytaj też: Fabian przeżył piekło w rodzinie zastępczej. Ta historia ujawnia patologie systemu
Makabryczny rytuał i szokujące przeróbki wideo w sieci
Autor podcastu zwraca uwagę na wyjątkowo drastyczne szczegóły zachowania sprawcy, które zostały uwiecznione na nagraniu. Po dokonaniu morderstw nastolatek miał zlizywać krew swoich ofiar z siekiery, co nadaje zbrodni charakter makabrycznego, patologicznego rytuału. Równie szokujący jest medialny wymiar tej tragedii, ponieważ oryginalny film zaczął krążyć w internecie, stając się viralem wśród młodzieży. W materiale wspomniano także o oburzającym zjawisku tworzenia przez internautów przeróbek nagrania przy użyciu sztucznej inteligencji. Twórcy programu oraz policja stanowczo potępiają takie działania, określając je jako wtórną wiktymizację rodziny i ostrzegając przed konsekwencjami prawnymi.
Czytaj też: Norweg zabił Pamelę na oczach ich dziecka. Później porwał dziewczynkę