Wakacje bez smartfona. Terapeutka podpowiada, jak zmienić przyzwyczajenia

2026-08-07 10:32

Nasze dzieci spędzają przed ekranami średnio ponad 2 godziny dziennie, co odbija się na ich rozwoju psychomotorycznym. Przy zmianie przyzwyczajeń najważniejsza jest postawa rodziców – to oni dają najmłodszym główny przykład do naśladowania. Pamiętajmy, że u 7-latków kluczowy jest ruch, z kolei w przypadku nastolatków warto najpierw postarać się zrozumieć ich cyfrowy świat.

Dłonie osoby szybko piszącej na klawiaturze smartfona. O wpływie technologii na dzieci przeczytasz w serwisie Mediateka.
Autor: Pixabay.com Smartphone

W podcaście "Super Zdrowi" pojawia się temat wpływu technologii na codzienne życie najmłodszych. Kasia Grodzka pyta Barbarę Wolanin, terapeutkę integracji sensorycznej i terapii ręki, jak w praktyce ograniczyć dzieciom czas przed ekranem podczas letniego wypoczynku.

Rozmowa zaczyna się od prób budowania zdrowych nawyków i zachęcania dzieci do odkrywania świata bez smartfona w ręku. Barbara Wolanin podaje, że polskie dzieci spędzają przed wyświetlaczami średnio ponad 2 godziny dziennie, co wprost odbija się na ich rozwoju psychomotorycznym. Terapeutka przypomina, że przy zmianie przyzwyczajeń najważniejsza jest postawa rodziców – to oni dają najmłodszym główny przykład do naśladowania. Zwraca też uwagę na wiek: u 7-latków kluczowy jest ruch, z kolei w przypadku nastolatków warto najpierw postarać się zrozumieć ich cyfrowy świat. Zdaniem rozmówczyń uwaga i czas spędzony z dzieckiem sprawdzają się lepiej niż technologiczne udogodnienia.

Zobacz też: Smartfon w ręku dziecka jest jak alkohol. Ekspert wyjaśnia, dlaczego

Wpływ telefonów na nawyki żywieniowe dzieci

W odcinku wraca też temat używania urządzeń elektronicznych podczas posiłków. Wolanin przestrzega przed podawaniem dziecku telefonu tylko po to, żeby spokojnie zjadło obiad – takie rozwiązanie zaburza jego rozwój sensoryczny. Jedzenie to czas, w którym maluch poznaje nowe tekstury, zapachy i ćwiczy precyzyjne ruchy ręką przy używaniu sztućców. Kiedy wpatruje się w ekran, zaczyna działać automatycznie, a do tego traci kontakt z otoczeniem i bliskimi przy wspólnym stole. Terapeutka uspokaja, że bałagan czy upuszczanie jedzenia na podłogę to naturalne etapy poznawania świata. Jeśli rodzice zastąpią te doświadczenia bajką na tablecie, zablokują dziecięcą ciekawość i utrudnią najmłodszym rozpoznawanie własnych potrzeb organizmu.

Zobacz także: Żyjemy w czasach "tinderyzacji" relacji. Psycholog wyjaśnia, dlaczego to problem

Kreatywność a wartość dziecięcej nudy

Kasia Grodzka i jej gość wspominają tradycyjne zabawy podwórkowe ze swojego dzieciństwa. Gra w klasy, rysowanie patykiem po ziemi czy zabawy w zaroślach to aktywności, które mocno stymulują wyobraźnię. Barbara Wolanin przekonuje, że nuda to po prostu niezbędny element rozwoju, bo zmusza młody umysł do poszukiwania nowych form rozrywki. Obecnie dzieci często mają harmonogram wypełniony co do minuty, co w połączeniu z szybkim dostępem do gier wideo ogranicza ich kreatywność. Dlatego podczas wakacyjnych wyjazdów warto zrezygnować z włączania bajek w samochodzie. Zamiast tego można wspólnie śpiewać piosenki albo obserwować krajobraz za oknem. Taka swobodna eksploracja otoczenia uczy dzieci późniejszego skupienia i pomaga im radzić sobie z wyzwaniami w szkole.

Zobacz także: "Z pasją przez życie". Ola Szkólska udowadnia, że niepełnosprawność nie musi definiować

SuperZdrowi
Wakacje bez ekranu: Jak odłożyć telefon i pomóc dziecku poznać świat? SuperZdrowi