Kenneth McDuff był jednym z najgroźniejszych przestępców w historii Teksasu. Morderca skazany w latach 60. na karę śmierci, uniknął egzekucji dzięki zmianom w prawie. Po wyjściu na wolność na skutek decyzji skorumpowanej komisji do spraw zwolnień warunkowych McDuff rozpoczął kolejną serię brutalnych napaści i morderstw. W podcaście "ZŁO - Zbrodnia Łowca Ofiara" poznacie jego profil psychologiczny, modus operandi oraz kulisy obławy, która doprowadziła do jego ostatecznego schwytania. Historia ta stanowi wstrząsające studium przypadku rażących zaniedbań w systemie sprawiedliwości.
Czytaj też: Atakował śpiące i bezbronne kobiety. Oto, dlaczego nazwano go "skarpetkowy zabójca"
Jak seryjny morderca uniknął kary śmierci?
Jednym z najbardziej szokujących wątków poruszonych w nagraniu jest fakt, że Kenneth McDuff był zaledwie o krok od egzekucji na krześle elektrycznym. Jego wyrok śmierci za potrójne morderstwo popełnione w 1966 roku został wstrzymany, a następnie zamieniony na dożywocie. Stało się tak za sprawą historycznego orzeczenia Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych, który uznał stosowanie kary śmierci w ówczesnej formie za niekonstytucyjne. Twórcy podcastu wyjaśniają, jak ta luka prawna sprawiła, że niezwykle groźny psychopata nie tylko ocalił życie, ale po latach odzyskał wolność. Ta decyzja miała tragiczne konsekwencje, ponieważ McDuff po opuszczeniu więzienia powrócił na ścieżkę zbrodni.
Zobacz także: Jak naprawdę zginął Łukasz Litewka? Śledztwo ujawnia szokujące kulisy
Jak schwytano "zabójcę z miotłą"?
Podcast opisuje również kulisy ogólnokrajowej obławy za McDuffem, który po dokonaniu kolejnych zbrodni ukrywał się pod fałszywym nazwiskiem. Morderca, mimo swojej brutalności, był niezwykle sprytny i skutecznie zacierał za sobą ślady. Jego zgubą okazała się jednak nadmierna pewność siebie oraz popularność programu telewizyjnego "America’s Most Wanted". To właśnie jeden z widzów, kolega z nowej pracy McDuffa, rozpoznał w nim poszukiwanego przestępcę i zawiadomił policję. Autorzy nagrania przedstawiają, jak ten jeden telefon doprowadził do finału jednej z najgłośniejszych spraw kryminalnych w Teksasie.
Zobacz też: Nienawidził prostytutek. Straszne, co robił z ofiarami