Brutalnie pobił swoją dziewczynę podczas 18. urodzin. W sądzie miał kontrowersyjną linię obrony

2026-07-20 10:26

Bartosz Wojsa w nowym odcinku podcastu "Pokój Zbrodni" wraca do dramatycznych wydarzeń z imprezy urodzinowej młodej kobiety. Autor opisuje przebieg napaści i proces sądowy sprawcy. Historia dotyczy Oliwii, która została brutalnie pobita przez swojego ówczesnego partnera.

Oskarżony Nikodem C. w kajdankach na sali sądowej obok policjantki. O tej sprawie kryminalnej przeczytasz na Mediateka.
Autor: Screen z "Pokoju Zbrodni"/ Canva.com Najpierw zniszczył jej osiemnastkę, później zdrowie. Nikodem zmasakrował Oliwię

W tym tygodniu w "Pokoju Zbrodni" szczegóły ataku z listopada 2021 roku. Ofiarą padła Oliwia, która tego samego dnia świętowała 18. urodziny w okolicach Szczytna. Sprawcą był jej ówczesny chłopak, Nikodem C. Mężczyzna najpierw wywołał awanturę w lokalu, a później zaatakował dziewczynę na jej własnej posesji. Autor podcastu odtwarza chronologię tamtej nocy i relacjonuje przebieg procesu. Opowiada, jak doszło do zbrodni, wymienia argumenty prokuratury i obrony oraz analizuje motywy napastnika. Oliwia po pobiciu cudem przeżyła mroźną noc na zewnątrz.

Czytaj też: Wie, gdzie ukryto ciało Iwony Wieczorek. Czy przełom w śledztwie jest możliwy?

Reakcja ojca sprawcy pomogła uratować ofiarę

W nagraniu wraca wątek ojca Nikodema C. Kiedy młody mężczyzna przyszedł do domu i przyznał, że skrzywdził człowieka, ojciec nie próbował go kryć. Natychmiast wezwał pogotowie i policję, co okazało się kluczowe dla poszkodowanej. Dzięki tej błyskawicznej reakcji służby dotarły na czas i odnalazły Oliwię, zanim zamarzła z wychłodzenia. Taka postawa rodzica to rzadkość w drastycznych sprawach kryminalnych. To właśnie telefon ojca sprawcy uratował życie dziewczynie, która była zbyt ciężko ranna, by samodzielnie wezwać pomoc.

Czytaj też: Rzucił się na teściów, bo bronili córki. Tragiczny finał awantury

Kontrowersyjna linia obrony w procesie o usiłowanie zabójstwa

Podczas procesu obrońcy Nikodema C. przyjęli argumentację, która oburzyła opinię publiczną. Adwokat sprawcy sugerował, że atak wynikał z silnego wzburzenia i specyficznie rozumianego, szaleńczego zakochania. Obrona przekonywała, że oskarżony jako osoba młodociana potrzebuje przede wszystkim działań wychowawczych, a nie surowego więzienia. Prawnicy podważali też dowody z monitoringu – twierdzili, że niska jakość nagrań nie pozwala rzetelnie ocenić zachowania napastnika. Sąd apelacyjny odrzucił te wnioski, uznając, że Nikodem C. działał świadomie i z udowodnioną brutalnością. Sam oskarżony podczas rozpraw próbował przerzucać część winy na media, zarzucając dziennikarzom, że niesłusznie zrobili z niego potwora.

Zobacz też: Psychologia seryjnych morderców. Skąd bierze się fascynacja mrokiem?

Pokój Zbrodni
Dramatyczny finał osiemnastki. Na Oliwię rzucił się jej własny chłopak | Pokój ZBRODNI