Seniorkę w mieszkaniu znaleźli syn i wnuk. "Cały czas mam to przed oczami"

2026-10-27 10:16

Ciało 87-letniej Zuzanny Spich zostało znalezione przez jej bliskich w mieszkaniu w Dąbrowie Górniczej. Na ciele kobiety stwierdzono 38 ran ciętych i kłutych. Szybko okazało się, że wcześniej odwiedził ją krewny Piotr B. To on usłyszał zarzut zabójstwa, za które grozi mu dożywotnie więzienie.

Śmierć seniorki w Dąbrowie Górniczej. Piotr B. odpowiada za zabójstwo
Autor: Screen z YT/ Canva.com Śmierć seniorki w Dąbrowie Górniczej. Piotr B. odpowiada za zabójstwo

Śmierć seniorki w Dąbrowie Górniczej

W odcinku podcastu "Pokój Zbrodni" przedstawiono sprawę śmierci Zuzanny Spich z Dąbrowy Górniczej. Według relacji przytoczonej w materiale do mieszkania kobiety przy ulicy Wybickiego miał przyjść jej dalszy krewny, Piotr B. Bliscy seniorki odnaleźli jej ciało, a mieszkanie było splądrowane. Z sekcji zwłok wynikało, że na ciele kobiety stwierdzono 38 ran ciętych i kłutych, głównie w okolicach klatki piersiowej, głowy i szyi. Dzień później zatrzymano Piotra B., który usłyszał zarzut zabójstwa i został tymczasowo aresztowany. W chwili nagrania odcinka jego proces przed Sądem Okręgowym w Sosnowcu był w toku.

Czytaj także: Gdzie jest Emilia Koprowska? Ekspert wyjaśnia, jak służby szukają zaginionych

Klucze i akt notarialny w sprawie śmierci seniorki

W późniejszym etapie śledztwa ujawniono klucze do mieszkania Zuzanny Spich oraz akt notarialny dotyczący nieruchomości. Według informacji przedstawionych w materiale z mieszkania mogła zniknąć także część przedmiotów. Wspomniano również o czarnej torbie i koszulce zabrudzonej krwią. Okoliczności te są analizowane przez prokuraturę i sąd. Piotr B. nie przyznał się do zarzutu.

Zobacz też: Tajemnicza śmierć kobiety na Pomorzu. Wciąż nie wiadomo, kim była ofiara

Proces w Sosnowcu. Świadek nie stawił się w sądzie

Przed Sądem Okręgowym w Sosnowcu Piotr B. przedstawił swoją wersję wydarzeń. Twierdził między innymi, że był umówiony z seniorką na oddanie długu. W materiale omówiono też zeznania jego żony i córki oraz obecność bliskich Zuzanny Spich na sali rozpraw. Krzysztof P. nie stawił się w sądzie, choć osobiście odebrał zawiadomienie. Został ukarany grzywną w wysokości tysiąca złotych. Sąd zarządził jego doprowadzenie na kolejną rozprawę, z możliwością zatrzymania go na 48 godzin przed jej terminem.

Zobacz też: Miał 17 lat, gdy to zrobił. Wpadł dopiero jako dorosły mężczyzna

Pokój Zbrodni
Wykończył seniorkę dla pieniędzy? Wykorzystał jej dobre serce | Pokój ZBRODNI