Złapali sprawcę po 30 latach. Zrobił to, gdy był jeszcze nastolatkiem

2026-08-24 11:19

Funkcjonariusze z łódzkiego Archiwum X po 30 latach doprowadzili do przełomu w sprawie zabójstwa pod Sieradzem. W podcaście "Pokój Zbrodni" Bartosz Wojsa opisuje kulisy tego śledztwa. To historia sprawcy, który zabił jako nastolatek i przez trzy dekady unikał kary.

Dwaj mężczyźni prowadzą pod rękę zatrzymanego w brązowej kurtce z kapturem. O tej zbrodni przeczytasz na Mediateka.
Autor: Screen z podcastu "Pokój Zbrodni"/ Canva.com Przełom po 30 latach od zbrodni. Sprawcą okazał się ówczesny nastolatek

Autor podcastu wraca do wydarzeń z początku lat 90., kiedy pod Sieradzem doszło do morderstwa. Przez 30 lat sprawa pozostawała niewyjaśniona, a zabezpieczone wtedy na miejscu ślady nie pozwalały wytypować winnego. Przełom nastąpił po latach, gdy policjanci z Archiwum X ponownie przeanalizowali stare akta. Wykorzystali nowoczesne techniki badawcze i wyizolowali profil genetyczny z odzieży ofiary. Ślad w postaci DNA ostatecznie doprowadził funkcjonariuszy do konkretnego podejrzanego. Z nagrania dowiadujemy się, w jaki sposób ponowna analiza dowodów pozwoliła zamknąć sprawę sprzed dekad.

Zobacz też: Tragedia w pociągu do Warszawy. Dręczyli 21-latkę wiele godzin

Nieznana tożsamość ofiary morderstwa pod Sieradzem

Mimo zatrzymania podejrzanego i zebrania mocnych dowodów śledczy wciąż nie wiedzą, kim był zamordowany mężczyzna. Aby ustalić jego tożsamość, specjaliści przygotowali rekonstrukcję twarzy na podstawie odnalezionej czaszki. Policja opublikowała ten wizerunek i nadal prosi o pomoc w rozpoznaniu ofiary. Brak personaliów zamordowanego to obecnie największa luka w śledztwie, ponieważ utrudnia poznanie dokładnego motywu i tła zbrodni. Wyjaśnienie tej zagadki pozostaje głównym celem trwającego postępowania prokuratury.

Czytaj też: Wykończył tynkarza, bo nie chciał płacić. Szokujące, co zrobiła żona sprawcy

Zatrzymanie recydywisty i kara dla młodocianego sprawcy

Podejrzany wpadł w ręce policji w związku z zupełnie innym przestępstwem. Obecnie 50-letni sprawca ukrywał się w lesie po napadzie i kradzieży dużej sumy pieniędzy. To podczas obławy funkcjonariuszom udało się ostatecznie powiązać go z morderstwem sprzed ponad 30 lat. W chwili zabójstwa podejrzany miał 17 lat, co bezpośrednio wpływa na jego dzisiejszą sytuację prawną. Zgodnie z przepisami dotyczącymi osób młodocianych nie grozi mu dożywocie. Za popełnioną w młodości zbrodnię może trafić do więzienia na maksymalnie 25 lat. Prowadzący tłumaczy ten aspekt wymiaru sprawiedliwości i przypomina przestępczą drogę zatrzymanego.

Czytaj także: "To ja zabiłem pani tatę, przepraszam". Prawda wyszła na jaw po 30 latach

Pokój Zbrodni
Zatrzymali go, gdy z chłopca stał się mężczyzną. Zbrodnia sprzed 30 lat | Pokój ZBRODNI