Sprawcami zbrodni byli Artur Foltyn i Dariusz Mioduski. Twórcy podcastu "ZŁO Zbrodnia Łowca Ofiara" odtwarzają wielogodzinną podróż ofiary nocnym pociągiem z Kołobrzegu do Warszawy. Napastnicy znęcali się nad 21-latką, okradli ją, a ostatecznie wypchnęli z pędzącego składu. W odcinku mowa jest o bierności współpasażerów oraz braku skutecznych procedur bezpieczeństwa na kolei. Autorzy przypominają również finał procesu sądowego – zapadły w nim wyroki dożywocia i 25 lat pozbawienia wolności.
Czytaj też: Seria morderstw na warszawskich osiedlach. Kim był Wiesław Wiszniewski?
Motyw działania Artura Foltyna
Narrator reportażu opisuje motywację głównego sprawcy. Artur Foltyn zaplanował zabicie przypadkowej osoby jako prezent na swoje 22. urodziny. Mężczyzna chciał po prostu sprawdzić, co czuje się podczas odbierania komuś życia. Opowieść ukazuje jego zafascynowanie światem przestępczym. Morderca nie wykazał żadnej skruchy, nawet w momencie ogłaszania wyroku przez sąd.
Zobacz także: "To ja zabiłem pani tatę, przepraszam". Prawda wyszła na jaw po 30 latach
Brak reakcji służb i kontrowersje wokół PKP
Twórcy wracają do zaniedbań ze strony pracowników kolei. Mordercy wsiedli do pociągu bez biletów, ale uniknęli wezwania policji, bo wręczyli konduktorowi łapówkę. Pracownik przyjął 30 złotych, które sprawcy wyciągnęli z portfela okradzonej ofiary. Sprawa wywołała ogólnopolską krytykę patologii panujących wówczas w pociągach. Autorzy przypominają również wypowiedzi ówczesnych urzędników, którzy próbowali przerzucić część odpowiedzialności na 21-latkę.
Zobacz też: Wykończył tynkarza, bo nie chciał płacić. Szokujące, co zrobiła żona sprawcy