Nierozwiązane spory historyczne między Polską a Ukrainą mogą utrudnić Kijowowi wejście do Unii Europejskiej. Dr Andrzej Byrt analizuje również zachowanie Donalda Trumpa na szczytach NATO i wyjaśnia, jak ważni są odpowiedni mediatorzy w kontaktach z amerykańskimi politykami. W nagraniu pojawia się też temat infrastruktury krytycznej na dnie Bałtyku, narażonej na rosyjskie ataki hybrydowe. Oprócz polityki zagranicznej dyplomata komentuje sytuację w Polsce. Zwraca uwagę na to, jak język używany przez polityków wpływa na nastroje społeczne i codzienne postrzeganie uchodźców.
Zobacz też: Scheuring-Wielgus: Boję się, że Trump wciągnie nas w konflikt
Rosyjska korupcja w międzynarodowych federacjach sportowych
Były ambasador mówi wprost o korupcji w świecie sportu. Według niego Rosja przekupuje działaczy z różnych państw, żeby jej reprezentanci znów mogli startować na zawodach pod własną flagą. Problem dotyczy między innymi Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego i światowych federacji siatkarskich. Dr Byrt przypomina, że Kreml traktuje sukcesy sportowe jako narzędzie propagandy wewnątrz kraju i pokaz siły na świecie. Sprzeciwiają się temu państwa, które widzą w takich decyzjach omijanie sankcji nałożonych po wybuchu wojny w Ukrainie. W efekcie Polska może stanąć przed trudnym wyborem przy organizacji dużych turniejów, jeśli start rosyjskich zawodników zostanie odgórnie narzucony.
Czytaj też: Płk Przepiórka do prezydenta: "Wywal ich na zbity pysk!"
Polityczna retoryka a stosunek Polaków do uchodźców z Ukrainy
W końcowej części rozmowy dr Byrt ocenia nastroje w Polsce. Ostrzega, że język, jakiego używają niektórzy politycy, wyraźnie pogarsza stosunek obywateli do uchodźców z Ukrainy. Zwraca uwagę, że takie podsycanie niechęci to ryzyko dla bezpieczeństwa wewnętrznego, ponieważ w dłuższej perspektywie może prowadzić do niepokojów i agresji. Zdaniem dyplomaty to liderzy partyjni ponoszą odpowiedzialność za jakość debaty publicznej. Rozmówca Kamili Biedrzyckiej podkreśla, że Polska i Ukraina muszą wyjaśnić bolesne kwestie historyczne, ale nie mogą przy tym rezygnować z solidarności w obliczu rosyjskiego zagrożenia.
Zobacz też: Paweł Kowal mocno o relacjach z Ukrainą. Działania Zełenskiego to błąd strategiczny