Gawkowski o Polexicie i planach resortu cyfryzacji
Krzysztof Gawkowski odniósł się do słów Jarosława Kaczyńskiego o możliwości rozpoczęcia negocjacji w sprawie wystąpienia Polski z Unii Europejskiej. Wicepremier ocenił, że opuszczenie wspólnoty zbliżyłoby Polskę do Rosji. Rozmowa dotyczyła także roli Karola Nawrockiego na prawicy oraz kontaktów ministra cyfryzacji z kancelarią prezydenta. Gawkowski przekazał, że kilkakrotnie prosił o spotkanie z prezydentem, ale nie otrzymał odpowiedzi. W rozmowie pojawiły się też wydatki z Krajowego Planu Odbudowy, cyberbezpieczeństwo i rozwój cyfrowych usług publicznych. Minister zapowiedział zmiany dotyczące bezpieczeństwa w sieci, podatku dla dużych firm technologicznych oraz załatwiania spraw urzędowych w aplikacji mObywatel.
Zobacz też: Piotr Niemczyk: NATO jest ważniejsze niż relacja z USA
Podatek cyfrowy ma przynieść do 4 mld zł
Jednym z tematów rozmowy był projekt podatku cyfrowego dla dużych firm technologicznych. Krzysztof Gawkowski szacował, że w pierwszym roku obowiązywania podatek mógłby przynieść budżetowi od 2 do 4 mld zł. Dodał, że chciałby, aby zaczął obowiązywać w 2027 roku. Minister mówił o tym projekcie w kontekście działań resortu związanych z rozwojem cyfrowych usług publicznych. W rozmowie padł także temat inwestycji w aplikację mObywatel, sprzęt dla szkół, pracownie AI, e-doręczenia i elektroniczne zarządzanie dokumentacją w gminach.
Czytaj też: Dr Byrt bez cenzury: Trump chce przytulić Putina
Samochód będzie można zarejestrować przez internet. Taki jest plan na 2027 rok
Gawkowski zapowiedział, że w 2027 roku kierowcy mają uzyskać możliwość elektronicznej rejestracji samochodu. Według przedstawionej zapowiedzi procedura ma być dostępna przez internet i aplikację mObywatel. Minister zapowiedział, że dowód rejestracyjny pozostanie w użyciu, a całą procedurę będzie można załatwić elektronicznie. Tablice rejestracyjne miałyby trafiać do domu kurierem. To część szerszych planów uproszczenia spraw urzędowych załatwianych przez internet. Rozmowa dotyczyła również elektronicznego zbierania podpisów poparcia dla kandydatów i list wyborczych.
Czytaj też: Czy Polacy boją się wojny? Jedni pamiętają okupację, inni planują ewakuację