Prowadzący popularny format "Nosel wkręca" po raz kolejny postawił swojego rozmówcę w kłopotliwej sytuacji. Tym razem Kamil Nosel skontaktował się z panią Żanetą, która rezerwowała salę na uroczystość komunijną. Udając pracownika kuchni, poinformował ją o rzekomych problemach logistycznych związanych z podwójną rezerwacją tego samego lokalu. W związku z brakiem czystych talerzy dla wszystkich gości autor nagrania zaproponował absurdalne wyjście z sytuacji, które wprawiło kobietę w osłupienie.
Czytaj też: Mówisz w ten sposób do partnera? To może być ukrytą formą przemocy
Miednica z detergentem jako główna atrakcja komunii?
Najbardziej zaskakującym elementem telefonicznego wkrętu była propozycja, aby obok stołu z gośćmi postawić miednicę wypełnioną wodą i płynem do naczyń. Kamil Nosel z pełną powagą argumentował, że z powodu natłoku pracy personel nie nadąży z ręcznym myciem, dlatego goście powinni okazać wyrozumiałość. Zgodnie z jego sugestią, uczestnicy przyjęcia mieliby samodzielnie przepłukiwać talerze, aby móc z nich korzystać w trakcie uroczystości. Pomysł ten spotkał się z natychmiastowym szokiem i sprzeciwem kobiety, która nie mogła uwierzyć w to, co usłyszała od pracownika restauracji.
Zobacz także: Konflikty matek i córek bywają niszczące. Ekspertka wie, jak uzdrowić relację