Kolejna odsłona popularnych żartów telefonicznych w Radiu Eska dostarczyła słuchaczom dużej dawki humoru. Tym razem Kamil Nosel zadzwonił do pani Marioli, podszywając się pod pracownika Wydziału Geodezji. Prowadzący poinformował kobietę o rzekomym błędzie stażysty, przez który jej działka na mapie ma dwie północe oraz dwa południa, ale brakuje jej stron wschodniej i zachodniej. Cała rozmowa obfitowała w absurdalne propozycje rozwiązania problemu, a zaskoczona słuchaczka poważnie rozważała interwencję w ministerstwie. Ostatecznie okazało się, że za całą intrygą stała wnuczka pani Marioli.
Czytaj też: Telefon w sprawie próbnej kolonoskopii. Nosel musiał zadać nietypowe pytanie
Rodzinny spisek z wizytą w ministerstwie w tle
Najbardziej komicznym elementem rozmowy była propozycja rozwiązania problemu z nietypową mapą. Prowadzący zasugerował pani Marioli, że musi osobiście udać się do ministerstwa w Warszawie, aby urzędnicy mogli formalnie zatwierdzić brak wschodu i zachodu na jej posesji. Reakcja kobiety, która zaczęła na poważnie planować podróż do stolicy, wywołała niemałe rozbawienie. Całego podcastu posłuchacie, klikając w baner poniżej.
Zobacz też: Ma lecieć na Cypr w foteliku dziecięcym. Urodzinowy wkręt Kamila Nosela